-
Numerek w kiblu
Data: 10.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
... spytał i strząsnął z napletka ostatnie krople. Z satysfakcją ujrzałem, że chuj znów mu sztywnieje. Miał gość kondycję! – Pytałem, czy dasz mi dupy – powtórzył i nieoczekiwanie złapał mnie za chuja. Ścisnął mi chuja, zsunął napletek – jeszcze przez chwilę wahał się, a potem zbliżył do mnie swoją twarz. Poczułem na policzku jego ciepły oddech, silny zapach tytoniu – i zaczęliśmy się całować. Facet objął mnie w pół i wepchał mi głęboko do gardła swój język; między udami czułem jego sztywnego chuja. Dłońmi zjechał na mój tyłek, brutalnie wbił się palcami w szczelinę między pośladkami i zaczął mocno wwiercać się palcem w mój zwieracz. – To co? – sapał mi w ucho. Wlazłem na deskę, spuściłem dresy do kostek i wypiąłem się. Poczułem silne, brutalne palce gościa na moim dupsku. Obślinionym palcem wwiercał się mozolnie w mój odbyt. Wjechał mi do środka najpierw jednym, a potem dwoma palcami. Nie bawił się dłużej w subtelności – bezceremonialnie wpychał we mnie swoje grube, długie paluchy, torując w ten sposób drogę dla swojego chuja. Charknął i splunął, rozmazał plwocinę na moim zwieraczu... i twardy, gruby chuj uderzył w mój zwieracz raz, potem jeszcze raz... Zagryzłem zęby z bólu, gdy wjechał we mnie chujem głęboko, za jednym zamachem. Złapał mnie rękoma za biodra i zaczął brutalnie pierdolić, co jakiś czas wymierzając siarczystego klapsa. Facet dyszał i stękał, walił mnie w pośladki swoim włochatym brzuchem. Co chwilę ...
... zmieniał tempo – raz przyspieszał, raz zwalniał. Jego gruby chuj rozpychał się w moim odbycie na wszystkie strony. Poczułem mrowienie w krzyżu i narastający żar w lędźwiach – wsparty obiema rękoma o ściany kibla nie miałem możliwości sięgnąć po swojego na wpół twardego chuja... Facet coś mruczał, wpychał mi chuja jak najgłębiej i szorował zarostem po moich pośladkach; jego zaciśnięte na moich biodrach palce wpijały mi się coraz głębiej w ciało. Naraz facet zadygotał i zamruczał nisko – a ja poczułem rozlewające się w mojej dupie ciepło. Ruszył jeszcze kilka razy w obie strony, a gdy cała sperma z jego owłosionych jaj znalazła się w mojej dupie, wycofał się z głuchym cmoknięciem. Zlazłem z kibla. Gostek ubierał się w pośpiechu. Nie patrząc, że ma chuja całego w moim gównie schował go do slipów (już nie raz widziałem jebaków, którzy mieli slipy zasrane z przodu od gówna facetów, których jebali), zapinał nachy, poprawiał koszulkę, po czym sięgnął za pazuchę... – Masz – burknął i... wręczył mi stuzłotowy banknot! – Dobry jesteś w te klocki, należy ci się – po czym otworzył drzwi i wyszedł pospiesznie z kabiny. A ja zostałem sam, z slipami spuszczonymi do kostek i obolałą dupą. Facet tak mnie rozpierdolił, że musiałem od razu się wysrać i zrobiłem wielką kupe. Patrzyłem ze zdumieniem na sto złotych, które wręczył mi ten facet, i nie wiedziałem, czy się śmiać, czy płakać. Ten typowy heteryk wziął mnie po prostu za męską dziwkę!