-
Niemiecki kochanek
Data: 15.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
Odkąd tylko pamiętam, zawsze myślałem o tym, żeby pracować na Zachodzie. Nie było to podyktowane jedynie chęcią zarobienia dużych pieniędzy. Chciałem wyjechać dlatego, że tam żyje się normalnie, czego niestety nie można powiedzieć o Polsce. Zwłaszcza jeśli jest się gejem. I któregoś dnia trafiła się okazja. Sąsiad wrócił z okolic Hamburga, gdzie pracował kilka tygodni, i powiedział mi, że jest praca w przetwórni owoców. Nie zastanawiałem się ani chwili: jadę! Była to niewielka mieścina, a raczej duża wieś. Rozmowa z szefem przebiegła pomyślnie. Pokazał mi pokój, w którym miałem zamieszkać, a potem, wraz ze swoim synem Marcusem, moje miejsce pracy. Przetwórnia zatrudniała kilkanaście osób. Tłumaczyli mi, co będę robił. Mówił głównie Marcus. Był to dwudziestokilkuletni chłopak. Ładny chłopak! Na tyle ładny, że po powrocie do pokoju zwaliłem sobie konia wyobrażając sobie, że pierdolę się z tym młodym Niemcem. Pierwszy dzień minął spokojnie. Praca nie była ciężka, a momentami nawet przyjemna, bo przychodził do mnie Marcus. Za każdym razem stawał za mną i dotykając mnie nachylał się i patrzył, co robię. Czułem zapach jego ciała. Ten zapach i dotyk podniecał mnie. Mój chuj sztywniał, wypychając spodnie. Po pracy wróciłem do swego pokoju. Leżąc na łóżku w samych slipach i skarpetach miałem zamiar zwalić sobie konia, kiedy drzwi się otworzyły i do pokoju wszedł Marcus. Spojrzałem na niego i o mało się nie spuściłem: Marcus był w samych slipach i skarpetach. Stanął i patrzył na ...
... mój namiot w slipach. Widziałem, że jego chuj w slipach też był sztywny. Stał tak w slipach przez chwilę, aż w końcu zapytał: – Masz papierosy? Podałem mu papierosa, przypaliłem i siedząc na łóżku w slipach wpatrywałem się w miejsce, gdzie jego chuj wypychał jego slipy. Marcus popatrzył na mnie, na swój namiot w slipach, uśmiechnął się i wyszedł. Siedziałem i gorączkowo myślałem, co robić. Wziąłem paczkę papierosów i poszedłem w slipach do Marcusa. Jego pokój znajdował się kilka metrów od mojego. Stanąłem pod jego drzwiami, podniecony w slipach do granic możliwości. Chuj o mało nie rozerwał mi slipów. Zapukałem i wszedłem. Marcus leżał na łóżku w slipach. Jego chuj w slipach wciąż był sztywny. – Przyniosłem ci papierosy – powiedziałem i w tym momencie zobaczyłem leżącą na jego szafce nocnej pełną paczkę! I wtedy poczułem, jak Marcus delikatnie głaszcze mnie po nodze. Teraz już wiedziałem, czego tak naprawdę brakuje Marcusowi! Stałem nieruchomo, pozwalając mu na głaskanie mnie coraz wyżej, aż jego dłoń znalazła się na moim sterczącym chuju. Chwycił moje slipy i ściągnął mi je, uwalniając mojego sztywnego i sterczącego chuja. Slipy opadły na podłogę i stałem przed nim w samych skarpetach. – Chodź – powiedział robiąc mi miejsce na łóżku. Zrzucił slipy i już po chwili nasze ciała przylgnęły do siebie w miłosnym uścisku. Całowaliśmy się czując ciepło swoich ciał. Wszystko inne przestało istnieć, byliśmy tylko my – Marcus i ja. Czując na swoim ciele delikatne, aksamitne ciało ...