-
Niemiecki kochanek
Data: 15.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
... na nich to, że jestem z Polski, a nie to, że jestem chłopakiem Marcusa. Widząc moje zmieszanie Marcus powiedział: – Nie przejmuj się, oni wiedzą, że jestem gejem. Wszyscy przytaknęli, a jeden z nich dodał: – Bądź spokojny, tu nie Polska. Zapewne wieści o polskiej „tolerancji” dotarły tu już dawno. Zacząłem rozmowę z tym, który tak mnie uspokajał. Co prawda mój niemiecki nie jest idealny, ale całkiem spokojnie rozmawiałem z Detlefem. Był on przystojnym i inteligentnym chłopakiem. Rozmawialiśmy już dłuższy czas, kiedy Marcus wstał i zaczął się żegnać z kumplami. Poszliśmy do auta. Przez kilkanaście minut jazdy Marcus nie odezwał się do mnie. Próbowałem nawiązać rozmowę, ale bez skutku. Zajechaliśmy przed dom, a Marcus, zdenerwowany, bez słowa poszedł do pokoju. Szef stał przed domem i kiedy go mijałem, zapytał: – Roman, co się stało? – Nie wiem – odpowiedziałem i poszedłem na górę. Marcus leżał na łóżku. Stanąłem obok i spytałem: – O co chodzi? – Pytasz, o co chodzi? Cały czas flirtujesz z Detlefem i teraz pytasz, co co chodzi! – Żaden flirt, ja tylko rozmawiałem z nim. Dla mnie nie istnieją inni mężczyźni. Jesteś i będziesz tylko ty! Jak mam cię przekonać? Uklęknąłem i rozpiąłem mu spodnie. Opuściłem na łydki jego slipy i widząc, że jego chuj sztywnieje, wziąłem go do buzi. Ssałem go, chcąc wyssać z niego ciepłą spermę. Połykałem go coraz głębiej, naciągając wargami jego delikatną skórkę. Marcus, jęcząc coraz głośniej, załapał mnie za głowę i zaczął pierdolić ...
... mnie w usta. Zacisnąłem wargi i czułem, jak ślizga się po nich jego chuj. Pierdolił mnie w usta krzycząc z podniecenia, a ja dławiłem się jego chujem, oczekując na spermę. Marcus pierdolił mnie, szybko ruszając biodrami. Wpychał mi do buzi sterczącego chuja, aż w końcu strzelił spermą, napełniając nią moje usta. Czułem na języku jej słodkawy smak. Połykałem ją, ciesząc się tym, że mogę jej zasmakować. Marcus następnie wyjął chuja z moich ust i trzymając go w dłoni spuszczał się na moją twarz, zalewając mi spermą czoło i policzki. Kiedy skończył, usiadł na łóżku i zapalił papierosa. – Jeszcze z nikim nie było mi tak dobrze jak z tobą, i nie chodzi mi tylko o seks – powiedział. – Czy wierzysz mi, że liczysz się tylko ty? – spytałem. – Wierzę i przepraszam za tę scenę. Poszedłem się umyć i wróciłem do pokoju. Marcus, zmęczony wrażeniami dzisiejszego dnia, spał. Ostrożnie położyłem się obok niego i pomyślałem o tym wszystkim, co mnie tu spotkało. Poznałem wspaniałego chłopaka, jesteśmy ze sobą szczęśliwi. Spojrzałem na Marcusa i zobaczyłem, że nie śpi. Przyglądał mi się, kiedy tak leżałem, zamyślony. – O czym myślisz? – spytał. – O nas. O tym, że jestem szczęśliwy. Marcus przytulił mnie i powiedział: – Kocham cię. Powiedział to takim głosem i w taki sposób, że zrozumiałem, jak wielką wagę przykłada do tych słów. Wzruszyłem się. Łamiącym się głosem odpowiedziałem: – Ja też cię kocham. Tak długo jak tej nocy nie całowaliśmy się nigdy wcześniej ani już nigdy później. Tej ...