-
Zgwałcony na zawsze
Data: 16.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
... Delikatnie walił mi konia, głaskał po pośladkach. Podciągnął do góry bluzę, którą miałem na sobie, i lizał moje plecy i ramiona. Rozpiął spodnie i opuścił je. Chwycił mnie za ramiona i odwrócił. Mocno ściskając zmusił mnie do uklęknięcia. Przed sobą miałem wspaniały widok. W białych slipach sterczał duży chuj, tworząc namiot. Opuściłem slipy i zobaczyłem go. Szeroki, dosyć długi chuj sterczał przy mojej twarzy! Marcin wziął chuja do ręki i trzymając mnie drugą za głowę wepchał mi go do buzi. Poczułem słodki smak chuja i zapragnąłem tego, co miało z niego wkrótce wypłynąć. Zaciskając wargi na delikatnej skórce chuja ruszałem miarowo głową. Czułem główkę jego chuja wdzierającą się do mojego gardła. Marcin trzymając mnie za głowę pierdolił mnie w usta, sapiąc i jęcząc głośno. Dławiłem się, przyjmując kolejne pchnięcia. Jego nabrzmiały chuj wypełniał moje usta, sprawiając mi tym wielką przyjemność. Robiłem mu loda i pragnąłem, aby się spuścił i dał mi poznać smak swojej spermy. Jego ruchy stawały się coraz gwałtowniejsze. Pierdolił mnie brutalnie w usta, nie zważając na to, że się dławię jego dużym chujem. Wreszcie spuścił się strumieniem ciepłej i gęstej spermy w moje usta. Spuszczał się mój język. Czułem, jak spływa mi do gardła. Wyjął chuja z moich ust i spuszczał się pryskając spermą na moją twarz. Wziąłem go do ręki i zlizywałem ostatnie krople gęstego nektaru. Marcin stał z zamkniętymi oczami i spuszczał się, czekając, aż skończę. – Cudownie – powiedział głaszcząc mnie ...
... po głowie. Wstałem i przytulony do niego całowałem go po twarzy. Sperma, którą miałem na twarzy, przyklejała się do jego policzków. – Zrób mi dobrze – poprosiłem. Marcin wziął do ręki mojego sterczącego chuja i zaczął mi delikatnie, powoli ruszać skórą. Myślałem, że obciągnie mi ustami, ale to też było przyjemne. Jego delikatna, ciepła dłoń sprawiała, że moje podniecenie rosło z sekundy na sekundę. Ruszał ręką, naciągając skórę i drażniąc główkę mojego chuja. Poczułem na całym ciele dreszcze i strzeliłem spermą wprost na jego spodnie. Spuszczałem się obficie, czując, jak Marcin ściska cały czas mojego chuja. Trzymałem dłoń na jego ładnej dupie, patrząc mu w oczy, i czekałem, aż cała sperma wypłynie z mojego chuja. To było wspaniałe uczucie. Kiedy skończyłem się spuszczać, Marcin wyjął chusteczki i wytarliśmy się. Doprowadzeni do porządku wróciliśmy do stolika. Widziałem dziwne spojrzenie dziewczyny z obsługi, ale to, co sobie pomyślała, nie miało dla mnie znaczenia. Ważne było tylko to, że miałem fajnego chłopaka! Siedzieliśmy dłuższą chwilę w milczeniu, patrząc sobie w oczy. – Kiedy się znowu spotkamy? – spytałem. – Myślę, że jutro. Chyba że nie chcesz? – Chcę – niemal wykrzyknąłem. – Jesteś super. Chcę być z tobą! – No to się zgadzamy – powiedział śmiejąc się. Wieczorem w domu myślałem o tym, co się wydarzyło. Trudno było uwierzyć w to, że spotkało mnie takie szczęście. Na samo wspomnienie spotkania z Marcinem mój chuj stawał na baczność. Podniecała mnie myśl, że ...