-
Zgwałcony na zawsze
Data: 16.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
... podniesionym głosem, przekrzykując się nawzajem. W tym zgiełku ktoś ścisnął mnie za ramię. Zobaczyłem, że to Marcin daje mi znak, żebym poszedł za nim. Wyszliśmy do ubikacji. Natychmiast po zamknięciu drzwi Marcin rozpiął i opuścił spodnie. Wyjął sztywnego już chuja i powiedział: – Klękaj. – Marcin, musimy pogadać... – zacząłem. – Klękaj, pogadamy później – powiedział podniecony i ściskając mnie za ramiona zmusił, żebym klęknął. Opadłem na kolana, a wtedy on wepchał mi do ust chuja i zaczął ruszać biodrami, wpychając mi go coraz głębiej. Trzymał mnie za głowę, nie pozwalając na żaden ruch. Dławiłem się jego dużym chujem, ale nie mogłem nic zrobić. Pierdolił mnie w usta, jęcząc głośno. Główka jego chuja uderzała w moje podniebienie, ślizgała się po języku. Pierdolił mnie w usta mocnymi, szybkimi ruchami bioder. Jeszcze chwila, jeszcze kilka ruchów i z jego chuja wytrysnęła ciepła, gęsta sperma. Było jej tak dużo, że musiałem połykać ją na bieżąco. Kiedy skończył, wyjął chuja z moich ust i podciągając spodnie powiedział: – Dobrze ciągniesz. – Marcin, musimy pogadać. Ja nie chcę tylko pierdolenia. Oczekuję czegoś więcej. Ja potrzebuję uczucia. Zrozum mnie. Marcin spojrzał na mnie, uśmiechnął się i powiedział: – Dobra, pogadamy później. Byłem załamany! Nie wiedziałem, co robić. Wyszedłem za Marcinem z ubikacji. Wróciliśmy do reszty towarzystwa. Po pewnym czasie goście zaczęli się żegnać. Najpierw dwóch, a po kilkunastu minutach następna dwójka. Został tylko Marcin, ja i ...
... jego młody kolega. – Napijmy się – powiedział Marcin patrząc na młodego. Nalał i wypiliśmy. Po chwili kieliszki były znów pełne. Piłem zrezygnowany, nie interesując się tym, co dzieje się wokół mnie. Nie pamiętam, jak długo to trwało... Obudziło mnie uczucie ciężaru, który leżał na mnie, odbierając mi dech. Otworzyłem oczy i natychmiast oprzytomniałem. Zrozumiałem, co się dzieje. Ktoś na mnie leżał i mnie pierdolił! Czułem, jak moją dupę wypełnia duży chuj, który miarowo porusza się we mnie. Byłem przekonany, że zasnąłem pijany i kiedy spałem, Marcin dobrał się do mnie. – Marcin, dlaczego nie obudziłeś mnie? – spytałem. Usłyszałem śmiech. Podniosłem głowę i zobaczyłem nagiego Marcina stojącego obok łóżka. Stał i patrząc na mnie onanizował się! Jeśli Marcin stał obok, to kto mnie pierdolił? Próbowałem spojrzeć za siebie i wtedy usłyszałem: – Wyluzuj, kochany, wypierdole cię tak, że będziesz to długo pamiętał. To był głos tego młodego chłopaka, kolegi Marcina! Ledwie o tym pomyślałem, Marcin złapał mnie za głowę. Usiadł na łóżku tak, że moja głowa znalazła się między jego udami. Podniósł mi głowę i wepchał mi do buzi chuja. Trzymając mnie mocno za tył głowy zaczął nią poruszać, a jego chuj wchodził głęboko w moje usta, rytmicznymi ruchami ocierając się o moje wargi i język. Pierdolili mnie we dwóch! Unieruchomiony ciężarem leżącego na mnie „Młodego” i uchwytem Marcina, byłem bezsilny. Głośno jęcząc i wydając okrzyki zadowolenia i podniecenia pierdolili mnie w dupę i usta. ...