1. Karlshagen


    Data: 16.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo


    Tydzień urlopu i wyjazd do Świnoujścia. Zdecydowałem się na podróż pociągiem, a trafiłem nawet dobrze, bo pociąg nie był przepełniony. Wybrałem przedział, w którym siedział młody chłopak w dresowych spodniach i bluzie z kapturem, i jeszcze dwie osoby, które wysiadły na następnych stacjach. 
    Oczywiście od początku moją uwagę skupiłem na chłopaku w dresach, który kimał przy oknie i wyciągał nogi ze zdjętymi adidasami, w białych skarpetach. Siedzieliśmy bez słowa i często spotykaliśmy się wzrokiem. Wyraźnie w jego dresach unosiła się nawet ładna górka, a gdy obracał się w jedną czy drugą stronę, z pod spodni widać było białe kalesony. Chłopak wyglądał na znającego się na męskich sprawach, ale zawsze można się pomylić. 
    Nagle wstał i wyszedł na korytarz, a wtedy jeszcze lepiej zobaczyłem jego uwypuklenie w dresach. Korzystając z okazji, że zostałem samemu, rozpiełem rozporek u moich dżinsów, a dzięki temu, że nie miałem pod nimi kalesonów, to przy każdym moim ruchu rozporek będzie się rozchylał i może chłopaka zachęcę do czegoś ciekawego. Usłyszałem, że nadchodzi, więc zaczełem udawać, że zasypiam. Chłopak usiadł, a ja wierciłem się to w jedną, to w drugą stronę. Wtedy zauważyłem, że gostek spogląda na mój rozwalony rozporek, a to zaczęło mnie strasznie podniecać i czułem, że mój chuj robi się grubszy. 
    Całą zabawę przerwał konduktor, musiałem już umiejętnie położyć dłoń na moim kroczu. Gdy tylko konduktor wyszedł, chłopak dotknął swoich dresów i popatrzył na mnie.
    – Dokąd ...
    ... jedziesz? – zapytałem.
    – Do Świnoujścia, a potem do  Karlshagen – odpowiedział.
    – Daleka podróż, a co tam jest ciekawego w Karlshagen?
    – Ładne okolice, plaża, gdzie można cały dzień chodzić na golasa.
    – Serio na golasa? – chwyciłem temat i teraz już wiedziałem, że co chwila spogląda na mojego chuja. 
    Wreszcie zaczęła się rozmowa, zaczął opowiadać o studiach, imprezach i wypadach do Karlshagen i Ahlbeck. Zaczynało robić się ciemno w przedziale. W pewnym momencie zapytałem:
    – I co, filujesz na nagich facetów w Karlshagen?
    – Po co w Niemczech, u nas też są – powiedział uśmiechając się od ucha do ucha.
    – Jak masz na imię?
    – Mateusz.
    Usiadłem przy nim i poczułem, jak przysunął kolana. Położyłem dłoń na jego dresach. Czułem jego twardego chuja. Coraz bardziej przysuwał się do mnie.
    – Chcesz pobawić się moim chujem? – zapytałem i drżałem, aby na następnej stacji nikt do nas nie dosiadł. 
    Włożył mi dłoń do rozporka i próbował wyciągnąć mi chuja na wierzch, a ja miętosiłem jego chuja w dresach. Zabawa była niesamowita, a to, że w każdej chwili ktoś mógł otworzyć przedział, jeszcze bardziej podniecało. Okazało się, że nikt nie dosiadł do nas na następnej stacji, więc położyłem głowę na jego kroczu i uparcie chciałem zciągnąć jemu spodnie i krótkie kalesony, aż w końcu podniósł się troszeczkę, opuścił swoje białe dresy, a jego lepki  chuj powędrował w moje usta. 
    Usłyszeliśmy kroki i przerwaliśmy zabawę. Zrobiło się spokojniej i teraz Robert przystąpił do akcji: położył głowę ...
«123»