-
Karlshagen
Data: 16.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
... na moim kroczu i wziął do buzi mojego chuja. – Ale jazda, jest już słonawy – powiedział liżąc mojego chuja. Nie mogłem już wytrzymać – spuściłem się. Potem znów kilka razy ruszyłem chujem Mateusza, a ten spuścił się prosto na moje spodnie. Rozstaliśmy na dworcu w Świnoujściu. Przez pierwsze dni pobytu w Świnoujściu nęciła mnie myśl, aby również pojechać do Karlshagen. Zastanawiałem się, czy nie zadzwonić do Mateusza i nie zapytać, czy już wyjechał. Przecież niemiecka granica jest tak blisko! Ale okazało się, że najbliżej będzie promem do Ahlbeck, a potem pociągiem do Karlshagen. Wreszcie gdy nadszedł słoneczny dzień, postanowiłem zrealizować swój plan. Już w Ahlbeck zobaczyłem informację o FKK (to oznacza nagą plażę), ale sugerując się opowieściami Mateusza dotarłem do małego miasteczka Karlshagen. Piękne okolice, morze, zielono i czysto. Spojrzałem na mapę i wyglądało na to, że ta plaża jest jeszcze spory kawałek od centrum, a więc wypożyczyłem rower i ruszyłem w stronę plaży. Problem był taki, że w lesie było kilka dróg na plażę. Wybrałem pierwszą lepszą – kilka minut i byłem już na plaży. Tłoku nie było, bo to był pierwszy słoneczny dzień, ale co kilka metrów wylegiwali się na słońcu tekstylni i nadzy amatorzy opalania. To tylko może być w Niemczech – nagi czy w kompielówkach, nie sprawiało nikomu różnicy. Wszyscy byli wymieszani. Postanowiłem rozłożyć się w pobliżu jakiegoś ciekawego „obiektu”. Mijałem pary hetero, samotnych facetów w różnym wieku, którzy w ...
... większości mieli ogolone i lekko podniesione chuje. Zatrzymałem się przy trójce chłopaków: jeden z nich miał krótkie białe kalesony, a dwóch leżało na brzuchu bez kompielówek. Brunet w białych kalesonach wyglądał bardzo sexy, a gdy siedział, z nogawki kalesonów wystawał jemu chuj. Przyglądałem się uważnie, aż gostek mrugnął do mnie. Nagle zdjął kalesony i szybko pobiegnął do wody się kompać, a za nim jego kumple. Po kilku minutach wyszli z wody z dużymi chujami i biegneli na swoje miejsce. Tamten znów naciągnął kalesony, spojrzał na mnie i poszed w stronę lasu. Może mam iść za nim? – pomyślałem. Nie wracał dość długo. Założyłem kompielówki i poszedłem w tym samym kierunku co on. Wszedłem w gąszcz krzaków, a tu jacyś faceci zabawiają się nie zwracając na mnie uwagi. Sporo facetów przechadzało się po ścieżce. Niestety nie znalazłem bruneta i wróciłem na miejsce. Zaczęło przybywać nagusów. Mój brunet wrócił i zciągnął kalesony. Chuja miał obrzezanego. Nagle spojrzałem na dwóch kolesiów przechodzących koło mnie, a tu Mateusz, kolega z pociągu. – Mateusz! – krzyknełem. – A co ty tu robisz? – zapytał zdziwiony. – To co ty. – To jest mój kolega Adrian – pokazał na wysokiego chłopaka z farbowanymi na blond włosami. – To tutaj zostaniemy? – zapytał Adrian. Nadzy położyli się obok mnie. Wyróżniali się od wszystkich tym, że chyba jako jedyni nie mieli wygolonego zarostu. Zaczęło się robić wesoło. Adrianowi non stop chuj stawał co parę minut. Kładł się wtedy na brzuchu. Mieliśmy też ...