1. Sypialnym do Monachium


    Data: 17.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo

    ... Znów nie mogłem usnąć. 
    Pociąg zatrzymał się w Berlinie. Dworcowe światło oświetlało cały przedział. Spojrzałem na leżącego Bartka. Koc lekko zsunął się z niego. Podniosłem głowę, aby zobaczyć coś więcej: odkryty brzuch i jakby było widać zarost wokół chuja. Czyżby zdjął slipy? – zastanawiałem się i obserwowałem go dalej. Przełożyłem poduszkę koło okna i miałem już na niego wspaniały widok. Rzeczywiście koc zsuwał się coraz bardziej i już wiedziałem, że Bartek jest golutki. Gdy pociąg ruszył, podniósł głowę i spojrzał na mnie, a potem znów wtulił głowę w poduszkę i jednym ruchem zrzucił koc na podłogę. Leżał tak jakby czekał na moją inicjatywę. Każde światło oświetlało jego długiego, kłaczastego chuja. Wiedział przecież, że patrzę na niego. Położył łapę na chuju, potem nagle znów go odkrył. Chuj Bartka robił się dłuższy i grubszy. U mnie też pod kocem była już wieża. Leżałem na boku i gapiłem się na Bartka, chciałem złapać go za chuja i possać, ale w tym momencie nie miałem na to odwagi. 
    Kilka minut później Bartek miał już erekcję, zsunięty napletek wyzywająco odsłaniał ogromny łeb chuja. Chyba pójdę na całość – dyktował mi mój chuj. Wstałem, podniosłem koc z podłogi i pod pretekstem przykrycia Bartka chciałem dotknąć jego chuja. Przykryłem go do połowy, abym mógł cały czas obserwować jego chuja. Lekko musnąłem jego żołądź i wróciłem na swoje posłanie. 
    – Gorąco, grzeją mocno – usłyszałem. 
    Po kilku sekundach Bartek znów zsunął koc do kolan. Czułem, że łeb mojego chuja ...
    ... robi się wilgotny z podniecenia. Robiłem się coraz odważniejszy. Miałem też wrażenie, że Bartek nie miałby nic przeciwko temu, abym mu poruszał chuja. Znów usiadłem i patrzyłem na niego. Chuj mu nie opadał. Zbliżyłem się do niego, kucnąłem przy jego posłaniu i delikatnie dotknąłem jego chuja. Zacząłem go masować i przesuwać napletek. Słyszałem jego podniecony oddech. Językiem przejechałem po całym rozmiarze chuja i jajach.
    – Kurwa, ale dobrze, rób tak dalej – powiedział nie otwierając oczu.
    Teraz już mogłem wszystko. Językiem zacząłem pieścić jego pępek, a potem przez gęstwinę zarostu łonowego zjechałem ustami prosto na łeb chuja. Poczułem w ustach przyjemny męski smak i zapach chuja. Chuj głębiej i głębiej zanurzał się w moich ustach. Wyjmowałem chuja z buzi co kilka sekund, aby polizać mu łeb chuja, a potem znów, jeszcze bardziej nabrzmiałego, ssałem i masowałem chuja. Wreszcie językiem zjechałem do jaj, a potem znów do łba chuja. Chuj robił się twardszy i zalewał się płynem nasiennym. Czułem, że dochodzę, i chciałem szybko doprowadzić Bartka chuja do orgazmu. Szybkimi ruchami zacząłem ssać chuja jak landrynkę, aż do pierwszej kropli spermy z chuja. Ciepły soczek z chuja Bartka wylewał się z moich ust na prześcieradło i koc, a moja sperma ściekała mi z chuja po udach na podłogę.
    – Super – skwitował trzymając swojego mokrego, zwisającego chuja w dłoni. Drugą dłonią sięgnął po resztki ostatniego piwa i znów położył się na plecach. – Od razu podejrzewałem, że jesteś pedałem ...