-
Szkolna miłość do Pawła
Data: 23.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
Dzisiaj kończę 36 lat. Pewien znany aktor powiedziałby: „To ty stara dupa jesteś”. No cóż, pewnie tak jest. Myśląc o tych minionych latach żałuję tylko jednego – że nie wykorzystałem młodości na to, co w życiu najpiękniejsze: na miłość i seks. Przez osiemnaście lat byłem prawiczkiem i dopiero kolega z klasy... Szkołę traktowałem jako zło konieczne. Każdy dzień spędzony tam był męką. Do czasu. Pewnego dnia w naszej klasie pojawił się nowy uczeń – Paweł. Jego rodzice przeprowadzili się do naszego miasta i tak Paweł trafił do naszej szkoły. Kiedy wszedł do klasy, zamarłem z wrażenia! Zobaczyłem pięknego, szczupłego chłopca. Jego długie blond włosy opadały mu na ramiona, lśniąc w promieniach słońca wpadających przez brudne okna. Wydawało mi się, że tego szarego dnia słońce przebiło się przez deszczowe chmury tylko po to, aby pieścić swoimi promieniami Pawła. Ku mojej rozpaczy Paweł usiadł obok Mirka. Przecież w mojej ławce też było wolne miejsce! Serce biło mi jak oszalałe. Chciałem pobiec do niego i prosić go, żeby usiadł koło mnie. Przez całą lekcję byłem jak nieprzytomny. Widziałem tylko jego! Zaraz po dzwonku podszedłem do niego i pod byle pretekstem zacząłem rozmowę. Chłonąłem każde jego słowo, wręcz spijałem je z jego ust. Słuchałem go i miałem ochotę przytulić go i całować w piękne usta. Patrząc na niego i słysząc jego głos czułem, jak wzrasta w moich slipach podniecenie. Nie mogąc już dłużej wytrzymać, przeprosiłem go i szybko poszedłem do ubikacji. Dobrze, że była ...
... kilka metrów od miejsca, w którym rozmawialiśmy, bo inaczej spuściłbym się w spodnie! Wszedłem do kabiny i szybkimi, nerwowymi ruchami opuściłem spodnie i slipy. Wziąłem swojego sterczącego chuja do ręki i zacząłem sobie walić konia. Słyszałem, jak ktoś wszedł do kabiny obok, ale to nie miało znaczenia. Zamknąłem oczy i wyobrażając sobie Pawła ruszałem sobie skórą. Mocno waliłem konia i już po chwili miły dreszcz wstrząsnął moim ciałem, a z mojego chuja wytrysnęła sperma. Głośno westchnąłem i wciąż masując chuja spuszczałem się. Oparty o ścianę kabiny marzyłem o Pawle. Z tego błogostanu wyrwał mnie dźwięk dzwonka. Szybko ubrałem się i poszedłem do klasy. Okazało się, że Pawła jeszcze nie było. Przyszedł po chwili i ku mej radości usiadł koło mnie! W czasie lekcji zauważyłem, że Paweł dziwnie na mnie spogląda. Kiedy nasze spojrzenia spotkały się i przez chwilę patrzyliśmy sobie w oczy, Paweł uśmiechnął się do mnie. To był miód na moje serce! Siedząc z nim w ławce co pewien czas dotykałem go niby przypadkowo. Każde takie dotknięcie powodowało, że mój chuj, mimo że wymęczony w ubikacji, podnosił się. Na następnej przerwie znów rozmawialiśmy. Paweł tajemniczo uśmiechał się przez cały czas. Kiedy spytałem go, dlaczego się śmieje, powiedział: – Cieszę się, że znalazłem kolegę. Uzgodniliśmy, że będziemy na wszystkich lekcjach siedzieli razem. Po lekcjach Paweł spytał: – Może wpadnąłbyś dzisiaj do mnie? Ze szczęścia zaniemówiłem i dopiero po chwili odpowiedziałem, że chętnie ...