1. Nowe mieszkanie


    Data: 27.05.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo

    ... poprzestawiane, albo... czystsze – jak często bowiem heterycy w tym wieku przejmują się swoimi butami?). 
    Szeroko zakrojona akcja reklamowa powoli zaczęła przynosić plony. Zgłosiło się kilka osób. W tym pewna para. Bastek umówił się z nimi na Rynku. Mieli iść na piwo. Ale nawet bez piwa Bastek wiedział już, że nic z tego nie wyjdzie. Wystarczyło, że zobaczył ową parkę: dwójka cudacznych ciot w niesmacznych w dodatku butach. A buty odgrywały tu szalenie istotną rolę. On szukał Masterów, skarpetowców z prawdziwego zdarzenia. Najlepiej w najkach bądź w adidasach. I najlepiej w białych, bo Bastek uwielbiał pucować powierzchnię tak, by wyraźnie lśniła i by Pan był dumny. 
    Pewnego dnia dostał maila od 28-latka. Chłopak załączył swoje miniaturowe zdjęcie. Bastek był niezwykle napalony, toteż zależało mu na jak najszybszym spotkaniu, a chłopak odpowiadający na ogłoszenie nie miał z kolei nic do stracenia. Jeszcze tego samego dnia umówili się w pubie. Dochodziła 21.00. Bastek nerwowo rozglądał się, czy nigdzie nie widać Michała, tak bowiem miała na imię jego „randka”. Był podniecony, lecz po ostatnim przypadku nie robił sobie zbyt wielkich nadziei. Co będzie, to będzie – z takiego założenia zaczął wychodzić. 
    Prawie punktualnie w drzwiach stanął młody, bardzo wysoki, choć raczej szczupły mężczyzna. Miał dziwną twarz: chłopięcą z jednej strony, a z drugiej jakby poszarzałą. Ubrany był równie pokracznie, jednak Bastka najbardziej rozczarowało... obuwie. Michał, bo to przecież ...
    ... musiał być on, miał na nogach zwykłe czarne półbuty. Żadnych najków, żadnej ekstrawagancji. W zasadzie wyglądał jak przeciętny robol. Kurwa, znowu to samo – pomyślał zrozpaczony Bastek. – Dobrze, że jestem w barze, przynajmniej zapiję to wszystko. 
    Przywitali się prędko: cześć – cześć, Bartek – Michał. Zamówili dwa duże piwa. Kelnerka była wyjątkowo uprzejma. Bastek nie wiedział, od czego zacząć, więc wyjechał z tekstem: skąd jedziesz? Rozmowa pomału zaczęła się kleić. Okazało się, że Michał wykłada na politechnice, szuka pokoju i kręci go, między innymi, sneakers fetysz. Naturę miał dominującą. Opowiadał bardzo ciekawie o swojej pracy, doświadczeniach z facetami, a także o erotycznych zamiłowaniach, czym zaskoczył zasłuchanego Bastka. Bastek zaczął dostrzegać – poza nieco odpychająca fizycznością Michała – inne jego cechy, przede wszystkim niespotykany urok osobisty, umiejętność hipnotyzowania słuchacza swoimi historiami. A także tajemniczością. Prowokował Bastka słowami: „Sam się przekonasz, co potrafię z tobą zrobić”. W pewnym momencie 28-latek powiedział nawet: „Gdybym zechciał, klęczałbyś przede mną nawet w tym pubie”. Na te słowa Bastkowi mimowolnie stanął. Był istotnie zahipnotyzowany. Jedyne, czego chciał, to przekonać się, co też ten gość, który w sumie nie bardzo mu się podoba fizycznie, może z nim zrobić. O mieszkaniu zapomniał zupełnie. Chciał tylko znaleźć się z Michałem sam na sam. 
    Po dwóch godzinach intensywnej rozmowy wyszli z lokalu, łapiąc ostatni tramwaj do ...