-
Ulubiony klient
Data: 07.06.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
... to jest kurwa max jarający zapach prawdziwego pedalskiego jebania, który lubię tak samo jak zapach niemytych chujów, zajszczanych slipów i spoconych skarpet. Marcin chwycił rytm i po chwili, zwarci do granic możliwości, pierdoliliśmy się aż w pokoju pachniało Marcina gównem! Moje jajca obijały się o jego dupę i czułem, że długo tego nie zniosę! Chwyciłem młodego za włosy i zwaliłem mu się prosto w gówno. Powoli wyciągnąłem śliskiego od gówna chuja, obserwując jego zaczerwieniony tyłek, z którego zaczynała wychodzić jego kupa. Pogładziłem rozjechaną dziurkę i obróciłem chłopaka twarzą do siebie. Nasze usta się złączyły, a nasze języki namiętnie poznawały nowe tereny, a Marcin w tym czasie srał. Lizałem go po policzkach, powiekach, przygryzałem pełne wargi. Moje ręce pieściły młode ciało, a na udzie czułem jego nabrzmiałego chuja. – Nikt mnie jeszcze tak ostro nie wypierdolił – powiedział mój kochanek, pokazując jak wielką zrobił kupe po moim dymaniu. Nagle zrobiłem się wściekle zazdrosny o wszystkie te chuje, które przede mną jebały ten zjawiskowy tyłek! – Duże masz doświadczenie? – drążyłem, chociaż chyba wolałbym nie wiedzieć. – Pierdolę się od nastolatka, jeśli to cię ...
... interesuje – odpowiedział, otwierając nam piwo. – Przynajmniej nigdy nie miałem kłopotów z samoakceptacją. A tak na marginesie, w ten sposób nieźle można dorobić... – Chcesz powiedzieć, że... – Tak, mam kilku starszych panów płacących za moje towarzystwo. Czy to cię szokuje, stary? Właściwie to tak. Byłem zszokowany. Dobrze przede mną odgrywał niewiniątko, tymczasem pierdolił się od lat nie wiadomo z kim! Tego wieczora miła atmosfera jakoś prysła, chłopak wykompał się po sraniu i szybko się zabrał. – Gdybyś już się otrząsnął z szoku i nabrał ochoty na ostrą jazdę, zostawiam mój numer – rzucił w progu i zamknął za sobą drzwi. Schowałem jego telefon do szuflady i przez kilka dni starałem się o nim nie myśleć, ale w końcu wzięło górę to, że Marcin lubił być jebany w pełną dupę, a ja kochałem jebać na gówno. Wykręciłem podany numer i jeszcze tego samego dnia mieliśmy gównianą randkę. Zerżnąłem go mocno, za karę, że był taki niegrzeczny, ale wiem, że tak mu się podoba! Zostaliśmy bliskimi przyjaciółmi i z niecierpliwością czekam kolejnych spotkań. Nie ukrywam, że potrzeby młodego mocno nadszarpnęły mój domowy budżet, ale takie ostre rżnięcie na gówno warte jest wszelkich wyrzeczeń!