-
W Szwajcarii
Data: 08.07.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
... i przysunął moją twarz do swoich kaleson. Powąchałem mu jebiące lekkim zasiuraniem kalesony, a następnie ściągnąłem mu kalesony i językiem zacząłem pieścić łeb jego chuja. Miał pięknie zarośniętego chuja i nogi. Bawiłem się łbem jego chuja i prowokowałem go, aby wsadził mi chuja sam w usta. Chuj był długi, gruby i mokry z podniecenia, czułem słodkawo-słony smak jego chuja. Ssałem powoli jego chuja, a potem przyspieszyłem, wpychając jego chuja sobie głębiej i głębiej. Ssałem jego chuja i waliłem sobie konia. Nawet nie zorientowałem się, jak zacząłem wypluwać resztki jego nasienia. Wstałem, a on zaczął doprowadzać ustami mojego chuja do wytrysku. Spuściłem się obficie na jego twarz i włosy. Znów wsiadłem z nim do samochodu i byłem w siódmym niebie, że obciągnąłem chuja tak przystojnemu dresowi. Wysadził mnie przy znanej mi już stacji benzynowej i podał wizytówkę z numerem telefonu. Spojrzałem na wizytówkę i już wiedziałem, że chłopak ma imię Luca. Następne dni w Horgen nie były tak ciekawe, ale że często wracaliśmy z pracy już po północy, to też i spaliśmy dłużej. Cieszyłem oko, jak Ranko wychodził z łazienki albo jak wstawał rano ze sterczącym w kalesonach chujem. Strasznie byłem napalony na jego chuja. Lubiłem, jak klepał mnie po plecach lub obejmował w żartach. Kilka razy, gdy udawałem, że śpię, udało mi się przyłapać go na waleniu konia. Widziałem też jego zwisającego chuja, jak zmieniał kalesony. Zwróciłem uwagę, że często przygląda mi się, gdy jestem w kalesonach, ale ...
... wiedząc, że jest żonatym i często mówi o swojej żonie, nawet nie startowałem do niego. Wąchałem tylko ukradkiem jego jebnięte niedbale koło łóżka zmienione kalesony i śmierdzące skarpety i napierdalałem w nie chuja. Dawno nie spotkałem kolesia, którego zapach skarpet by mnie tak jarał i cieszyłem się, że mieszkałem razem z chłopakiem, któremu tak fajowo jebały skarpety. Miałem ale napierdalania chuja w jego super jebiącą skarpete wąchając jednocześnie drugą jego skarpete. Pewnego dnia wieczorem wybrałem się znów na spacer po mieście. Dotarłem do dworca kolejowego. Nie było zbyt dużo ludzi. Usiadłem na chwilę na ławce. Mężczyzna około czterdziestki kręcił się ciągle obok mnie. Popatrzyłem z uwagą na niego: był krótko przystrzyżony, wspaniale zbudowany, na ramionach miał tatuaże, a do tego obficie wypchany rozporek. Usiadł obok mnie, a po chwili poszedł w kierunku dworcowej knajpy. Podążyłem za nim, ale straciłem go z oczu. Dopiero gdy wszedłem do toalety, zobaczyłem go stojącego przy pisuarze. Stał ze sztywno podniesionym chujem. Sama myśl, że chce mnie wyruchać, podniecała mnie i zapominałem o wszystkim. Wiedziałem, że ma na mnie ochotę. Wszedłem do kabiny, lekko opuściłem spodnie i poczułem dłoń na moim ramieniu. Mrugnął i pokazał mi, aby iść za nim. Myślałem, że idziemy w jakieś krzaki, ale jednak nie. Kilka minut rozmowy i byłem już u niego w mieszkaniu. Gdy tylko weszliśmy, zaczął zciągać ze mnie wszystko, przewrócił mnie na dywan i sam zciągnął z siebie ubranie. Jego ...