1. Nie przedstawiałem jeszcze Sal...


    Data: 18.04.2018, Autor: EduardTomson, Źródło: Lol24

    -Sal... Mam ochotę na delikatny, długi seks. - Powiedziałem ciepło i czule, zmęczony dzisiejszą jazdą i treningiem. Uśmiechnęła się do mnie, wyciągając swą delikatną dłoń w stronę mojej twarzy, którą delikatnie pogładziła. Nie musiała nic mówić. Wiedziałem, że nic mi nie powie, nawet, jeśli nie będzie miała na to ochoty. Zawsze, gdy się za nią zabierałem, nabierała jej w trakcie. Czasami wydawało mi się, że nie uprawialiśmy gry wstępnej. Tak jak teraz. Wyszedłem nagi spod prysznica, intensywnie pachnąc delikatną świeżością. Powiedziałem kilka słów, a jej oczy od razu zaczęły się do mnie uśmiechać. Usiadła swobodnie na łóżku, na którym przed momentem leżała zwinięta w kulkę, z kolanami podciągniętymi do brody. Przysunęła się do krawędzi, mocno rozchylając nogi i wsparła się na wyciągniętych rękach seksownie oblizując swoje kształtne wargi. Poszedłem do kuchni po szklankę wody, którą zostawiłem na stoliku. Podszedłem do niej bliżej i z każdym krokiem czułem wzbierające w nas pożądanie. Zanim postawiłem ostatni krok, mój członek był już w pełni naprężony. Z westchnieniem podłożyła pod niego dłoń i chwilę ważyła go, głaszcząc delikatnie od spodu.
    
    -Mhmmmm, uwielbiam go. . Powiedziała cicho, zanim posłusznie zniknął w jej głodnych ustach. Mruczała cicho, wsuwając go w siebie powoli. Stałem przed nią okrakiem i z fascynacją przyglądałem się ruchom jej głowy, którą pracowała dając mi rozkosz.
    
    -Tak... Tak jest dobrze. Wyszeptałem, patrząc jej w oczy, które właśnie podniosła na ...
    ... moją twarz.
    
    -Jeszcze... Przymykałem oczy, delektując się jej subtelnymi pieszczotami. Wytrzymałem tak kilka minut, nim położyłem się na łóżku, przyciągając ją tyłem do siebie. Przytuliłem się do niej na łyżeczkę i nakierowałem grubego członka na jej dziurkę. Dotknąłem nim delikatnie magicznych drzwi szczęścia i cieszyłem się ruchami jej bioder. Mój kutas ocierał się o nią i wypuszczał z siebie duże krople słodkiego, klarownego lubrykantu, który rozprowadzała po swojej cipce palcami wbitej między nogi dłoni. Jęczała z rozkoszy i wykonywała delikatne ruchy biodrami, nim gwałtownie, jednym długim ruchem, nie wbiła go w siebie całego.
    
    -O taaaaaak... Jęknęła przeciągle, łapiąc moje biodro, za które przyciągnęła mnie mocniej do siebie. Nie pozwoliłem jej się rozpędzić, bo czułem, że właśnie to zaczyna robić. Przytrzymałem ją, gdy poczułem, że zaczyna dochodzić. Nie pozwoliłem jej skończyć, bo chciałem jej podarować coś specjalnego. Czuła, że się z nią droczę, ale nie miała mi tego za złe, będąc pewną, że obdarzę ją rozkoszą wielokrotnie. Miałem inny plan, ale nie chciałem jej go zdradzać, bo przestałby być niespodzianką.
    
    -Uwielbiam go. . Ponownie rzuciła szczerym komplementem, który spowodował, że bezwiednie dosunąłem biodra mocniej do przodu osiągając maksymalne rozciągnięcie jej cipki. Jęknęła z bólu i rozkoszy, gdy jednocześnie delikatnie złapałem ją za włosy i biodro, ściągając na siebie jak zabawkę. Tkwiłem teraz maksymalnie w niej zagłębiony i wykonywałem delikatne, ...
«123»