-
Spokojnie.
Data: 22.11.2019, Autor: pirazydrzwi, Źródło: Lol24
Półmrok, bliżej niezidentyfikowane zapachy różnych tytoni(i żeby tylko!) palonych na zewnątrz przyniesionych na ubraniach i słodycz damskich perfum, łącząca się z pewnością i ostrością męskich - do tego muzyka wylewająca się leniwie z głośników - ot, niczym nie wyróżniająca się domówka, zorganizowana naprędce gdy rodzice musieli natychmiast wybrać się w służbową podróż. Kasia była smutna. O ile ufnie wierzyła że w gronie tych obcych osób będzie towarzyszył jej chłopak, to wymiksował się na ostatnią chwilę tłumacząc jakimiś głupimi wymówkami, bo co to nie on, przez to czuła się trochę samotnie, gdyż znała jedynie swoją dobrą koleżankę Monikę zza czasów podstawówki, która niejako była odpowiedzialna za tę imprezę - mniej lub więcej osób było jej obcych, bo drogi naszych bohaterek się rozeszły na etapie wyboru szkół. Ale jak to imprezach - nieufność wobec obcych i smutek z powodu braku chłopaka obok skutecznie przełamywał alkohol. Głupio było też Kasi przyznać się do wieku - 16 lat - bo bluzka z ładnym wcięciem i minióweczka, a dodatkowo makijaż sprawiał że nikt nie miał problemów z wpuszczeniem jej do klubu czy pytaniem o dowód przy kupowaniu jakichś ciekawszych rzeczy w monopolowym. Długie, zadbane blond włosy również dodawały jej uroku, dzięki któremu często była obiektem wielu spojrzeń na ulicy bądź wielu match'y w tinderze, gdzie kiedyś dla zabawy się zarejestrowała. Niestety, jak każdy człowiek, miała też parę wad - w tym kontekście to niewątpliwie problemy z ...
... asertywnością grały tutaj znaczącą rolę - nie potrafiła odmówić drinka, szczególnie gdy nowo-poznani koledzy tak intensywnie napierali i byli tak przystojni. Darek i Adam, bo tak mieli na imię, byli też ewidentnie starsi od niej(na oko tak z 23, 24 lata?) co akurat niekoniecznie jej przeszkadzało, bo zawsze czuła lekką słabość do starszych chłopaków(co widoczne było też w tym związku - jej Karol miał 18 lat, taką różnicę byli w stanie zaakceptować jej dość zaborczy rodzice). Nasza główna bohaterka była też nad wyraz dojrzała, bo świadomie potrafiła ocenić ich podejście na początku i że czasem ich wzrok zjeżdżał trochę niżej, nie mieli również granic przed dotykiem, przez co czasem czuła muśnięcia ich dłoni na swoich zadbanych, szczupłych nogach. O ile początkowo próbowała okazywać jak najmniejsze zainteresowanie i próbowała uciekać do swojej koleżanki z dawnej lat, to jej lekka obojętność którą potem zaczynała wyczuwać w jej podejściu i alkohol dawkowany ostrożnie sprawiły, że postanowiła nie zauważać typowo męskich zachowań i cieszyć się chwilą - w końcu balansowanie na tak cienkiej granicy i flirtowanie z tak niegrzecznymi chłopakami w końcu zaczęło jej się nawet umiarkowanie podobać, z akcentem na "umiarkowanie" - z Kasi była grzeczna dziewczyna... Bo ze swoim chłopakiem za miesiąc będzie obchodzić pierwszą rocznicę związku i do niczego szczególnego między nimi nie doszło - owszem, pozwalała jemu dotykowi na wiele, ale mimo wszystko dalej stawiała twardą granicę. Może ...