1. Dwa światy I


    Data: 23.11.2019, Autor: Niewiadomy, Źródło: Lol24

    Dwa światy:1
    
    Dzień przywitał mnie głośnym dzwonieniem dzwonka w budziku.Skrzywiłem się chowając głowę pod kołdrę z nadzieją że dam rade go zignorować ale niestety nie dałem.Usiadłem na łóżku zrzucają z siebie kołdrę.Z pół zamkniętymi oczami wyciągnąłem moja zdrową rankę w stronę szafki nocnej i wyłączyłem okrągły staromodny budzik.Cisza jaka nastała wypełniły ćwierkanie skowronków.Rozejrzałem się półprzytomnie po pokoju.Ściany pomalowane na niebieski morski kolor wprawiały mój zmysł wzroku w lepszy nastrój. Małe papużki jeszcze spały w swojej klatce stojącej na biurku pod oknem.Uśmiechnąłem się.Dobrze że choć one mogą jeszcze spać. Spojrzałem w stronę dwóch dużych okien przez które wpadały pierwsze promienie słońca tego dnia.Na razie delikatne jakby nieśmiało rozjaśniały mój pokój by w ciągu niecałej godziny wypędzić całą ciemność.Przetarłem moje jeszcze nierozbudzone oczy zdrową ranką a mechaniczną protezą otworzyłem szufladę w szafce nocnej w poszukiwaniu mojej pooranej porcji energii.Batoniki jem codziennie rano by jakoś nabrać energii na start.Mówi się że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia a dla mnie najważniejszy jest poranny batonik.Otworzyłem go niezdarnie.Moja koordynacja ruchowa też jeszcze się nie obudziła.Wsadziłem batonik do moich ust i ugryzłem kawałek.Smak czekolady i orzechów rozpłyną się w moich ustach z szybkości myśliwca wyścigowego.Niemal czułem jak mój organizm zaczyna budzić się do życia dzięki tej dawki cukru i czegoś tam jeszcze co ma udawać ...
    ... smak czekolady i orzechów.Bądźmy szczerzy i powiedzmy to sobie wprost.Prędzej politycy przestana kłamać niż wielkie korporacje cukiernicze zaczną używać naturalnych składników do produkcji swoich smakołyków. Siedziałem tak nagi na łóżku przykryty tylko od pasa w dół kołdrą i starałem się rozkręcić tą maszynerie jaka jest moje słabe beznadziejne ciało.Dostarczony cukier bardzo mi w tym pomógł.Zacząłem powoli że tak to powiem "trzeźwieć”.Schyliłem się za łózko w poszukiwaniu mojej laski.Leżała dokładnie tam gdzie ją pozostawiłem.Prosta drewniana laska wzmacniania włóknem tytanowym dla wzmocnienia z głowicą w kształcie głowy jaskółki.Mój własny projekt!Podniosłem ją z podłogi do moich oczy by móc znowu zachłysnąć się własnym kunsztem i geniuszem. Przez okrągły miesiąc rysowałem szkice i dobierałem idealne materiały które będą lekkie a zarazem wytrzymały.Przez kolejny miesiąc ją konstruowałem co chwile robiąc poprawki w projekcie kiedy dochodziłem do wniosku że to co sobie wymyśliłem wcześniej jest bezsensowne lub kiedy w czasie pracy wpadał mi do głowy lepszy pomysł.Wciąż jak dziś pamiętam uczucie kiedy w końcu ją skończyłem i wziąłem do swojej zdrowej lewej ranki.
    
    Byłem zachwycony tym jak udało mi się sprawić że kiedy trzymałem moja laskę w rance czułem się jakby była ona jej przedłużeniem.Wyważona była idealnie!Nie za lekka nie za ciężka –po prostu idealna. Ale moją chlubą była wyrzeźbiona przeze mnie w jasnym drewnie głowa jaskółki.Wciąż nie mogłem się nadziwić jakim cudem ...
«1234...»