1. Dwa światy I


    Data: 23.11.2019, Autor: Niewiadomy, Źródło: Lol24

    ... Zobaczycie że to zupełnie niepotrzebne kiedy
    
    przybędzie. Odliczyłem bezgłośnie do dziesięciu i kryształ rozbłysnął na purpurowo a potem stała przede mną moja Duchowa Partnerka Ves. Nie było żadnych efektów specjalnych typu
    
    chmura dymu czy świetlisty portal. Po prostu nie było jej a potem była. Moja Ves zalicza się do tych pięknych ponętnych kobiet z którymi każdy facet chciałby pójść do łózka albo chociaż zobaczyć w
    
    akcji na filmie porno. Kaskada długich falowanych puszystych ciemnofioletowych włosów opadała jej aż do pasa. Uwodzicielskie spojrzenie o purpurowym kolorze tęczówki, zmysłowe czerwone usta i
    
    jasna blada cera. Była piękna pod każdym względem i tak jak ja nie lubiła być krępowana ubraniami dlatego właśnie przy niej mogłem być nagi. Nie było sensu ubierać się w towarzystwie nagiej
    
    kobiety. Właśnie nagiej! Zawsze chodziła nago a tak przynajmniej jest kiedy ją przywołuje. Okrągłe zmysłowe biodra, ponętny tyłek, idealne krągłe piersi proszące się same by ktoś je
    
    pomacał. Zgrabne ładne dłonie i stopy jak u kopciuszka. Wszystko w niej krzyczało że ta istota z świata zła jest zawsze chętna. No właśnie i tu dochodzimy do pewnej dziwnej sprawy. Ja należę do
    
    królestwa światła a ona do świata zła a to samo sobie zaprzecza. Do tej pory przez całe tysiąclecia nie zdarzyło się by ktoś z Wrażliwych dostał partnera odpowiadającego jego królestwu aż do teraz.
    
    –Dłużej się nie dało? –Wbrew pozorom byłem przyzwyczajony do czekania aż raczy przybyć na wezwanie ...
    ... dlatego nie było we mnie złości.
    
    Ves odpowiedziała mi złośliwym uśmiechem. –Zawsze mogę dłużej czekać z odpowiedzią. –Jej
    
    głos był słodki jak czereśnie a zarazem mroczny. Przytaknąłem wiedząc ze ma
    
    racje. Nie mogę jej zmusić do przybycia na wezwanie. To jest bardziej kwestia więzi jakie łączą partnerów. Albo się chce odpowiedzieć na wezwanie albo nie. –Czemu musiałem trafić
    
    akurat na ciebie? –Zapytałem się a moje pytanie nie było skierowane do kogoś konkretnego. Ani ja ani ona nie znaliśmy odpowiedzi na to pytanie. Ves posłała mi
    
    uwodzicielski uśmiech z tupu tych które sprawiają że u mężczyzny krew zaczyna wrzeć jak woda w czajniku. Poczułem jak krew odpływa mi z mózgu i wędruje do tej części ciała poniżej. Cholera!
    
    Zdążyłem pomyśleć zanim Ves nie przejęła inicjatywy. Uwielbiam patrzyć na koty. Są pełne wdzięku i zmysłowości. Tak samo Ves kiedy podeszła do mnie i usiadła okrakiem była tak pełna wdzięku i
    
    zmysłowa jak kotka. Swymi ponętnymi nogi oplotła mnie w pasie przyciskając swoje nagie ciepłe ciało pachnące płatkami róży do mojego. Zadrżałem kiedy poczułem jak sutki jej piersi twardnieją od
    
    podniecenia i ocierają się o mój nagi tors. Wszystkie myśli odpłynęły z mojej głowy wypchane przez upajający zapach i roznamiętnione spojrzenie oczu
    
    Ves. Nasze twarze były tak blisko że stykaliśmy się czubkami nosów. Ves zarzuciła mi rance na szyje wplatając lewą rankę w moje ciemne kasztanowe włosy z tyłu głowy. Złączenie naszych warg w
    
    namiętnym pocałunku ...
«1234...»