1. Dwa światy I


    Data: 23.11.2019, Autor: Niewiadomy, Źródło: Lol24

    ... udało mi się to zrobić tak dobrze.Były chwile kiedy myślałem że to prawdziwa głowa jaskółki a nie drewniana podobizna.Udało mi się uchwycić piękno i szlachetność tego ptaka w tym kawałku drewna.
    
    Zrzuciłem z siebie kołdrę z ociąganiem i wstałem z łózka zatapiając palce stup puszystej niebieskiej wykładzinie którą była pokryta cała moja podłoga.Oparłem się o moją lasce i ruszyłem powoli z ociąganiem w stronę szafy.Kuśtykałem.Byłem niepełnosprawny fizycznie od dziecka.Urodziłem się bez prawej ranki i z niepełnosprawną lewą nogą.Lewa noga jest ograniczona mobilnie.Nie da się nią do końca w kolanie zginać co już utrudnia życie. Ostrożnie ją otworzyłem opierając się na lasce.Wyciągnąłem z jej wnętrza moją odzież weekendową która wisiała spokojnie jakby na mnie czekała na plastikowym wieszaku.Łóżko na szczęście było tylko cztery kroki dalej wiec rzuciłem ubranie beztrosko na rozkopana pościel łóżka.Podszedłem do biurka pod oknem i wysunąłem jedną z szuflad. Przeszedł mnie przyjemny dreszcz od świeżego jeszcze chłodnego powietrza wpadającego przez uchylone okno.Skrępowany się nie czułem swoją golizną. Zawsze spałem nago i chodziłem kiedy tylko mogłem ale proszę nie myśleć że jestem jakiś zboczeniec czy jak.Czuje się lepiej bez ubrań i krępującej bielizny i tyle. W szufladzie spoczywała sobie spokojnie duży purpurowy diament wielkość pięść dorosłego człowieka oprawiona w wykonany przeze mnie z srebra kwiat lotosu. Uśmiechnąłem się na ten widok jak zawsze kiedy patrzyłem na własne ...
    ... dzieła.Byłem dumny z swojego talentu rzemieślniczego.Moja macocha zaraziła mnie miłością do konstruowania tylko że w porównaniu do niej ja nie gustuje w maszynach a w staromodnym rzemieślnictwie.Ona lubi rysować ciągle projektu robotów a ja mebli. Wyjąłem ostrożnie diament i położyłem na gładkim blacie biurka.Światło poranka padało na diament rozświetlając go.Był piękny.Wyjąłem z tej samej szuflady elegancką chusteczkę.Rozwinąłem ją obok diamentu i wziąłem z niej rytualną igłę –też mojej roboty –w której była zawinięta.
    
    Miałem zamiar przeprowadzić rytuał pomniejszego przywołania swojego Duchowego Partnera.Każdy Wrażliwy Astralnie w królestwie Światła i Mroku ma swojego Duchowego Partnera odpowiadającego jego naturze.Ci co mieszkają w królestwie Światła ma Partnera z Świata Dobra.Tak samo ci z mroku mają swoich Partnerów z Świata Zła.Wszyscy Wrażliwi mają obowiązek
    
    przeprowadzania rytuału przywołania swojego Partnera codziennie by wież miedzy nimi wciąż była silna i świeża.
    
    Wziąłem rytualną igłę do sztucznej ranki i nakłułem palec nad diamentem. Kropla krwi kapnęła na diament a on z szybkością dwóch uderzeń serca się zachmurzył i wyblakł z
    
    wszystkich kolorów. Wziąłem ukłuty palec do buzi by zlizać krew. Nie można pozwolić by zbyt dużo krwi skapnęło na kryształ przywoławczy bo inaczej można opaść z sił lub co gorsza… zginąć.
    
    Usiadłem na łóżku czekając aż moja Duchowa Partnerka raczy przybyć. Tak "partnerka” płeć żeńska nie męska. Pewnie powinienem się ubrać co? ...
«1234...»