1. Dwa światy I


    Data: 23.11.2019, Autor: Niewiadomy, Źródło: Lol24

    ... ciała
    
    zwiastowały to że zaraz dojdę. Nie opierałem się temu uczuciu podporządkowując się odwiecznemu prawu natury. –Trzymasz coraz dłużej. –
    
    Zauważyła swym zmysłowym głosem kiedy w końcu się spuściłem. –Czy było ci teraz dobrze? Uniosłem się na łokciu by
    
    móc spojrzeć na jej twarz. Ile to razy widziałem ten wyraz twarzy kobiety która chce zadowolić mężczyznę którego kocha ponad wszystko? Posłałem jej uśmiech w który wpakowałem wszystkie moje
    
    uczucia do niej. –Tak a teraz chce by było i tobie. Ves uniosła się
    
    na klęczki i usiadła na mnie okrakiem wpuszczając mnie do swojego środka. Najpierw oboje jęknęliśmy a potem zaczął się taniec życia. Była taka wilgotna w środku. Ujeżdżała mnie wykonując
    
    delikatne i rytmiczne ruchu bioder wyciskając z tego aktu tyle rozkoszy ile tylko się da. Poczułem się jakby ktoś objawił mi odpowiedz na wszystkie odpowiedzi na problemy dwóch światów a tą
    
    odpowiedzią była po prostu miłość tak niedoceniana nawet w królestwie światła. Wiedziałem jaką siłę ma miłość bo właśnie mnie wypełniała od środka w towarzystwie przyjemnej rozkoszy. Oboje
    
    pojękiwaliśmy z każdym jej ruchem przepełnieni tą rozkoszą. Kiedy na nią patrzyłem poczułem uczucie dzikie jak niezbadana dżungla i gwałtowne jak erupcja
    
    wulkanu. Pochwyciłem jej ramiona i niewychodzące z niej –sam dokładnie jeszcze nie wiem jak –przewróciłem na plecy tak że teraz to ja byłem na górze a ona na dole. Jej oczy wpatrywały się we
    
    mnie z niedowierzaniem kiedy zacząłem ...
    ... gwałtownie i energicznie poruszać biodrami. Byłem przy tym gwałtowny i niedelikatny ale wtedy oczy zasłaniała mi czerwona jak płatki róż mgła nasilająca
    
    pożądanie. Czułem jej zapach wymieszany z potem i czymś jeszcze co bardzo mnie podniecało. Byłem jak taran forsujący bramy miasta a ona nagle zaczęła krzyczeć moje imię z dzikiej rozkoszy.
    
    Palce wbiła mi w ramiona ale nie miała długich paznokci wiec nie poczułem w zdrowej rance bólu o ile cokolwiek bym w takiej chwili poczuł. Byłem tak nabuzowany że niewierze że
    
    cokolwiek by do mnie w tej chwili trafiło. Nie wiem ile to trwało ale w końcu jednocześnie doszliśmy dokładnie w tym samym czasie. Oboje nagle spoceni, zmęczeni ale szczęśliwi jak diabli opadliśmy
    
    z sił. Teraz leżałem obok niej na łóżku dysząc z przyjemnego zmęczenia z głową na jej piersi. Tak jak ja miała kłopot z złapaniem oddechu ale tak jak ja niebyła z tego powodu nieszczęśliwa.
    
    –A w ciebie kochany co wstąpiło? –Poczułem ja kładzie dłoń na mojej głowie i zaczyna mnie czule głaskać na co ja odpowiedziałem wtulając się mocniej w jej pierś jak małe
    
    dziecko albo kot. – Jeszcze nigdy tak agresywny nie byłeś? Zamknąłem oczy rozkoszując się jej ciepłem i zapachem.
    
    –Czy to źle? –Zapytałem spokojnym głosem. –Nie ale… to było niespodziewane. –Ves zachichotała jak
    
    nastolatka. –Nie spodziewałam takiej gwałtowności w kimś tak spokojnym jak ty. Zapadłą długa cisza nie wymagająca słów. Ona ich nie
    
    potrzebowała jak ja. Oboje cieszyliśmy się chwilą i oboje ...
«1...3456»