-
Dobra ciocia
Data: 06.12.2019, Kategorie: Rodzinka, Autor: anonim, Źródło: Fikumiku
... cycki Dominiki? - drugą ręką zaczęła masować mi jądra. - Tak, bardzo, są takie duże, jędrne i krągłe. - A co sądzisz o biuście Karoliny? - Też jej niczego nie brakuje. - A moim cyckom coś brakuje? - spytała zalotnie wypinając biust. Nic nie odpowiedziałem, a wtedy Jolka położyła moje ręce na swoich piersiach i kazała mi je ugniatać. Zrobiłem to z radością, a cioteczka mruczała przy tym jak kotka. Po chwili na moment zdjęła moje ręce ze swojego biustu i podwinęła bluzeczkę. Stała tak ze zgrabnymi cycuszkami na wierzchu. Miała duże, sterczące brodawki, które mnie strasznie podniecały. Dotknąłem je i delikatnie pieściłem, a Jolka ucapiła mnie za penisa. Chwilę się tak zabawialiśmy, ale nagle usłyszeliśmy w pokoju obok głosy dziewczyn. Ciotka szybko zsunęła bluzeczkę i zakryła cycuszki. Dała mi klapsa i wychodząc z pokoju szepnęła: - Nie będę ci przeszkadzać w przebieraniu, mój słodki kutasku... Reszta dnia upłynęła mi na oglądaniu z dziewczynami telewizji. Zarówno Karolina jak i Dominika ubrały się w koszulki z bardzo dużym dekoltem. Było bardzo gorąco, więc nie miały pod spodem staników, a efekt tego był taki, że znacznie bardziej niż telewizja interesowało mnie zaglądanie laseczkom za dekolt. Było do tego trochę okazji, bo na stoliku przed telewizorem stały ciastka i paluszki, więc co jakiś czas dziewczyny podchodziły do stolika i nachylały się, żeby sięgnąć po łakocie. Dosyć szybko Karolina z Dominika poszły spać, a ja sam oglądałem telewizję. Ciotki nie było, bo poszła do ...
... sąsiadki. Około 23-ciej postanowiłem wykapać się i iść spać. Rozebrałem się do naga i poszedłem do łazienki. Wszedłem pod prysznic i puściłem ciepłą wodę. Stałem kilka minut pod prysznicem, gdy niespodziewanie poczułem na pośladku czyjąś rękę. Odwróciłem głowę i okazało się, że to cioteczka wróciła do domu. Stała za mną w czarnym bikini, które kontrastowało z jej jasnymi długim włosami. Trzymała w ręce mydło i powiedziała mi do ucha: - Umyję ci teraz plecy, mój słodki kutasku Namydliła mi plecy i myła je kolistymi ruchami, posuwając się w dół. Dotarła do pośladków i szczegółowo je wymyła, dużo uwagi poświęcając rowkowi między pośladkami, koniuszkowi penisa i jądrom, do których dostała się od tyłu, wkładając ręce między moje szeroko rozstawione nogi. Kazała mi się odwrócić, a gdy to skwapliwie zrobiłem, wymyła mi klatkę, brzuch, podbrzusze, pachwiny, a na końcu fiuta, którego zostawiła sobie na deser. Poświęciła mu bardzo długo uwagi. Kilka razy namydlała go dokładnie i spłukiwała, potem obciągnęła mi skórkę i wypucowała odsłoniętą żołądź. Robiła to powolnymi, delikatnymi, wprawnymi ruchami. Strasznie mnie to podjarało i członek stał mi non stop jak lufa od czołga. Kilka razy byłem już blisko wytrysku, ale wtedy ona mocna uciskała mnie za żołądź i trzymała tak długo, aż moja erekcja zaczynała słabnąć. Wtedy puszczała końcówkę mojej armatki i kontynuowała mycie. Wreszcie skończyła pucowanie mojego interesu, wręczyła mi mydło, odwróciła się do mnie plecami, zdjęła stanik, rzuciła ...