1. Rodzinka na weselu, cz. 3 - Co dwa baty, to nie jeden


    Data: 02.01.2020, Kategorie: Rodzinka, Autor: maras13, Źródło: Fikumiku

    - Co wy tu, do cholery, wyprawiacie? Na dźwięk tego głosu znieruchomiałem. Kaja podobnie, choć żadne z nas nic nie powiedziało. Staliśmy i biernie patrzyliśmy na postać mojego ojczulka. Wyglądał na wściekłego. -Tato… posłuchaj… – zacząłem niepewnie. - Cicho! Z tobą się potem policzę! – rzucił do mnie ojciec, po czym skierował spojrzenie wprost na Kaję. – Ty dziwko… Nigdy bym nie pomyślał, że w takim momencie, w takim miejscu, ty… Pokręcił głową z dezaprobatą. - Ciekaw jestem, co Tadek by powiedział, gdyby dowiedział się o tym. Kaja przygryzła delikatnie dolną wargę (ale na tyle lekko, by nie zetrzeć sobie szminki). - Powie mu pan? - To zależy – odparł ojciec z dwuznaczną miną. Nim zdążyłem pojąć, co może mieć na myśli, zatrzasnął z hukiem drzwi, podszedł do Kai i chwycił ją mocno za rękę. - Jeśli chcesz, żebym siedział cicho, musisz zadowolić również mnie – warknął. Obserwowałem tę sytuację z na wpół rozdziawioną buzią. Trudno było mi uwierzyć w obecne zachowanie mojego ojca. Po raz pierwszy w życiu widział go w takiej roli. Kaja tymczasem okazała znacznie lepszą zdolność przystosowania do sytuacji. Posłusznie, bez chwili zwłoki, uklęknęła przed nim i poczęła rozpinać mu spodnie. Robiła to spokojnie, ale on, wyraźnie nie mając ochoty czekać, ostrym ruchem wpakował jej kutasa wprost do buzi aż po same jaja. Zaczęła się krztusić, zaskoczona taką brutalnością, odruchowo cofając nieco głowę. Ojciec, widząc to, szarpnął ją za włosy i siłą przyciągnął ponownie do siebie. - Ma być ...
    ... pełen profesjonalizm, rozumiesz, szmato? Zamawiam usługę full serwis. Potaknęła na ile mogła i przystąpiła do roboty. Pracowała nad jego pałą energicznie, wprawnymi ruchami, urozmaicając loda dodatkową pracą językiem. Zasysając się na nim swoimi wielkimi, pełnymi ustami, pozostawiała mu na skórze wyraźne ślady intensywnej szminki. Ojciec w tym czasie starał się wydobyć na wierzch jej olbrzymie cycki, trochę mu to jednak zajęło, bo chociaż sam dekolt posiadał dużą szerokość, sukienka bardzo ciasno opinała się na biuście. Zniecierpliwiony, szarpnął w końcu z całej siły, o włos nie drąc cieniutkiego materiału. Naszym oczom ukazała się para pokaźnych cycuszków, okrąglutkich jak z pornola. Ojczulek zaczął je miętolić niczym dwie gumowe zabawki – to ściskał, to ugniatał, to szczypał, to wykręcał. Oglądając to widowisko, z niedowierzaniem poczułem, że mój mały przyjaciel sztywnieje, mimo iż zaledwie przed chwilą był zwiotczały po zakończonym stosunku. - Zaraz dojdę! Masz połknąć wszystko, do ostatniej kropli. Rozumiesz, co do ciebie mówię, dziwko? W porę to powiedział, bo zaraz wystrzelił jej w buzię. Kaja, choć nie bez trudu, jakoś zdołała wszystko przełknąć. Ledwie odkleiła usta od jego pały, ojciec podniósł ją do góry i zaczął ssać jej piękne cycki. Miałem wrażenie, że korzysta z okazji na całego i „odbija sobie” wszystkie te razy, gdy moja konserwatywna matka odmawiała mu przesadnych łóżkowych pieszczot, zadowalając się prostym seksem. Szkoda tylko, że swoją seksualną frustrację ...
«123»