-
Rodzinka na weselu, cz. 3 - Co dwa baty, to nie jeden
Data: 02.01.2020, Kategorie: Rodzinka, Autor: maras13, Źródło: Fikumiku
... wyładowywał na narzeczonej własnego syna, mnie to jednak na chwilę obecną ani trochę nie przeszkadzało. Wprost przeciwnie – czując wzmagające się pożądanie, czaiłem się tylko na dogodną chwilę, aby też wkroczyć do akcji. - Obserwowałem cię całą imprezę – powiedział ojciec do Kai, odessawszy się od jej piersi. – I nareszcie wpadłaś w moje ręce. Od początku się na tobie poznałem, co zresztą nie było żadną sztuką. Od kiedy Tadek po raz pierwszy cię nam przedstawił, doskonale wiedziałem, że jesteś tym, na kogo wyglądasz: dmuchaną lalą do posuwania. Na te słowa coś odmieniło się w Kai. Spojrzała na mojego ojca w inny sposób, trochę podobnie jak patrzyła na mnie podczas pocałunku na imprezie – z jakimś dzikim pożądaniem w oczach. Oparła się o niego całym ciałem, rozpięła mu koszulę i, jeżdżąc długimi tipsami swoich paznokci po jego nagiej klatce, wyszeptała jak w amoku: - No to zerżnij mnie… Zerżnij swoją dmuchaną lalę do posuwania… Słysząc to, mój ojczulek czym prędzej położył się na podłodze, Kaję sadzając prosto na swoim wyprostowanym, stojącym na wznak kutasie. Nabiła się na niego z jękiem rasowej dziwki. I wtedy, nie mogąc dłużej się powstrzymywać, poddałem się instynktowi. Nie bacząc na niezadowolone spojrzenie ojca, również i ja dołączyłem do zabawy. - Wybacz, tatku, ale ta dmuchana lala nie należy tylko do ciebie! – rzuciłem mu, po czym stanąłem okrakiem nad siedzącą na ojcu Kają i wsadziłem jej fiuta w drugą z wolnych dziur, tę mniejszą i gorzej dostępną. W pierwszej ...
... chwili zakwiliła z bólu, lecz już po chwili zaczęła mówić, jak jej dobrze, i prosić, bym kontynuował. Co za dzień! – pomyślałem. Pierwszy prawdziwy seks i od razu analnie! To było coś. Mimo wszystko z początku miałem spore trudności, bo chociaż udało mi się wsadzić kutasa do ciasnego odbytu, jego wilgotne ścianki zaraz przykleiły się do mojej skóry, utrudniając poruszanie. Pchałem jednak ile sił i stopniowo kutas zaczął coraz wygodniej przemieszczać się wewnątrz wąziutkiej analnej groty. Było to dla mnie przeżycie totalnie inne niż zwyczajny seks, absolutnie nieporównywalne. Zwłaszcza że dokładnie czułem, jak ciało Kai delikatnie podskakuje przy każdym uderzeniu, jakie od dołu serwował jej mój ojczulek. - O kurwa…! Jesteście zajebiści…! – zawołała, a po jej głosie dało się poznać, że od nadmiaru przyjemności całkowicie straciła rozum. Braliśmy ją na dwa baty z takim impetem, że miałem wrażenie, iż jej mięciutkie ciało lada moment może tego po prostu nie wytrzymać. Nabrawszy wprawy, mój kutas penetrował jej odbyt tak szybko i dogłębnie, jak tylko było to możliwe. Powoli też zbliżałem się do orgazmu. Najwyraźniej się tego domyślając, ojciec mruknął do mnie: - Tylko w środku dochodź, w środku! Tej suce dobrze to zrobi! Ja też dojdę w samym środeczku! Usłyszawszy to, Kaja, w przebłysku jakiejś iskierki zdrowego rozsądku, zaczęła nagle protestować. - …Tylko nie w środku! Nie dzisiaj! Dzisiaj nie możecie…! - Morda, skarbie! – warknął ojciec. – Możemy z tobą zrobić, co nam się podoba! To ...