1. Ferie z babcią cz.1


    Data: 03.01.2020, Kategorie: Rodzinka, Autor: Kinrepok, Źródło: Fikumiku

    ... gramolić się do mnie do tyłu – choć mały – klepnął mnie w ramię, gdy teraz przechodził przez tylne fotele do bagażnika. Wyjął z bocznej skrytki saperkę. – Tylko nie siedźcie tam za długo, gdy nic to nie będzie dawało – krzyknęła za nami. Wyszedłem za bratem. Uderzyło mnie zimno. Nie było siarczystego mrozu, ale przez wiatr można było odczuć zupełnie co innego. Zmienialiśmy się z bratem co jakiś czas w kopaniu, ale przez pół godziny niewiele odkopaliśmy małą saperką. Ponadto od klękania i wybierania śniegu również rękami w rękawiczkach całkiem przemokliśmy w tych miejscach i zmarzliśmy. Postanowiliśmy się poddać i schować do samochodu. – Mój boże, jak wy wyglądacie?! – zaczęła babcia z lamentem w głosie – nie powinnam was puszczać. Jeszcze mi się zaziębicie. Kazała nam zdjąć wszystko, bo również rękawy bluz mieliśmy mokre. Zostaliśmy tylko w podkoszulkach i bokserkach. Babcia opuściła tylne fotele i wyjęła z torby gruby koc i suche ubrania dla nas. Przeszła na przód, załączyła zapłon w aucie i włączyła ogrzewanie, jak powiedziała na kilka minut, żeby nie rozładować akumulatora. My w tym czasie wskoczyliśmy z bratem pod koc i powoli nasze zziębnięte ciała zaczęły się ogrzewać. Babcia, gdy zrobiło się bardzo ciepło wyłączyła ogrzewanie. Zamknąłem oczy i chyba zasnąłem, nie wiem na jak długo. – Choć do nas pod koc babciu – usłyszałem brata. Było już całkiem ciemno – będzie ci cieplej. Wnętrze vana całkiem się ochłodziło. Z ust wydobywała się para. Podciągnąłem koc pod same oczy. ...
    ... Babcia Teresa w tym czasie przeszła do tyłu i wsunęła się pod koc, gdzie brat odsunął go dla niej i przykrył ich oboje. Była w sweterku i spódnicy za kolano a na nogach rajstopy. Wcześniej musiała zdjąć kozaczki sięgające połowy łydki. – Dziękuję Tomeczku, jesteś uroczy. Nie chciałam was przytłaczać moim wielkim ciałem. – usłyszałem jak mówi szeptem. – Kocham cię, nawet jeśli jesteś bardzo puszysta, babciu. – rzucił komplement brat. – Ooch, jesteś słodki wnusiu – cicho odpowiedziała babcia. – Mogę się do ciebie przytulić ?– zapytał Tomek – moje ciało cię ogrzeje. – Jeśli nie wstydzisz się w tym wieku tulić do starej babci – odparła – to bardzo miłe z twojej strony. – Nie jesteś stara, tylko dojrzała. Im wino starsze tym lepsze, jak mówią – stwierdził Tomek- jesteś bardzo piękna, babciu. – Przez ciebie się zarumieniłam. Nikt mi tak dawno nie schlebiał – powiedziała po chwili ciszy. Chodź w moje ramiona, przytulmy się. Babcia Teresa, która do tej poty leżała na plecach, odwróciła się w stronę brata na bok i objęli się nawzajem. Jednocześnie ściągnęła koc ze mnie i poczułem chłód. Usłyszałem cmoknięcie, chyba babcia Teresa pocałowała Tomka w ramach podzięki za to kadzenie. Leżałem tak chwile, przysłuchując się ich szeptom, ale wychwyciłem tylko jakieś niewyraźne strzępki rozmowy. Zaczęło mi się robić naprawdę zimno, aż głośno wzdrygnąłem się z zimna. – Szymek, zimno ci? – zapytała troskliwie babcia. – aaa, trochę tak, koc się ze mnie ściągnął- odparłem. – To chodź tu do mnie i ...
«1234...»