1. Guru – Jaskinia rozpusty...


    Data: 06.01.2020, Autor: AdamA, Źródło: Lol24

    ... cię o to prosi.
    
    – Tak panie.
    
    Dziewczyna zamachując się batem, wymierzyła siarczysty cios w plecy niewolnika. Ten syknął z bólu. Przyłożył się bardziej do oralnego zaspakajania swojego pana.
    
    – Mało! – krzyczał Guru.
    
    – Tak panie.
    
    Dziewczyna wymierzyła niewolnikowi kolejny cios, następnie jeszcze jeden i jeszcze jeden...
    
    – Panie błagam o litość.
    
    – Jak śmiesz się odzywać nie pytany!?
    
    Kolejny cios i kolejny...
    
    – Przepraszam panie. Będę ci posłuszny.
    
    Mężczyzna czuł przerażenie jednocześnie będąc pod całkowitą władzą swego pana.
    
    – Zrób to. Zrób to teraz! – Guru zwrócił się do dziewczyny.
    
    Ta skinęła tylko głową. Założyła na siebie sztucznego penisa i brutalnie zaczęła gwałcić mężczyznę. Ten zaczął krzyczeć z bólu, ale poskutkowało to jedynie silnym ciosem ze strony pana. Organy, chór, świece...
    
    Reszta wiernych, wiernych niewolników oddawała się nadal cielesnym rozkoszom. Udając jednocześnie, że to co działo się zaledwie kilka metrów od nich nie istnieje. Byli ślepo zapatrzeni w swego pana. Ich umysł nie był już jasny. Pan kontrolował wszystko i wszystkich.
    
    – Niech każdy weźmie w dłoń sztylet. Pan potrzebuje ofiary z waszej krwi. Niech każdy zrobi nacięcie na ręku.
    
    Wszyscy słudzy posłusznie wykonali rozkaz, nie przerywając swoich stosunków seksualnych. Kochali się dziko, krew spływała po ich ciałach. Guru nakazał spijać czerwoną ciecz. Przekazywać ją sobie z ust do ust. Niewolnicy umysłu wykonywali posłusznie kolejne rozkazy. Jedna z ...
    ... kobiet opanowana przez doznania seksualne i opętana przez umysł Guru przecięła sobie sztyletem swą młodą pierś. Jej partner przyssał się do niej nie roniąc ani kropelki. Organy, chór, świece...
    
    Orgia trwała w najlepsze. Mężczyzna, który chciał być częścią społeczeństwa był nadal gwałcony. Był już niemal nieprzytomny, ale Guru nie pozwalał mu na ten luksus, jakim była utrata świadomości. Tłukł go po twarzy, jednocześnie polewając zimną wodą.
    
    – Teraz wasza kolej. Nasz nowy członek potrzebuje inicjacji. Potrzebuje was. Podchodźcie po kolei.
    
    Inicjacja trwała kilka godzin. Mężczyzna był gwałcony i smagany batem. Polewany lodowatą wodą. Guru wmawiał mu przez cały czas, że to wszystko robi dla swojego pana, że spotka go zasłużona nagroda. Mężczyzna wobec takiej obietnicy stał się jeszcze bardziej uległym. Znosił cierpienie i poniżenie. Przecież będzie wynagrodzony.
    
    Organy, chór, świece...
    
    Po zakończeniu inicjacji, przyszedł czas na nagrodę. Guru nakazał wszystkim zebrać się i ustawić w dużym kole. Mężczyzna był w jego środku. Sztylet wędrował z rąk do rąk zadając wszystkim powolną śmierć.
    
    – Niedługo będziecie zbawieni. To wasza nagroda. – mówił Guru.
    
    Gdy sztylet przemierzył już wszystkie dłonie, przewodnik duchowy zwrócił się do mężczyzny.
    
    – Teraz twoja kolej, synu. To twoja nagroda.
    
    Mężczyzna mimo, że nie chciał tego zrobić, nie miał wyjścia. Jakaś wewnętrzna siła, sugestie Guru, nakazywały mu popełnić samobójstwo. Ujął w dłoń sztylet. Zrobił nacięcie. Krew ...