-
Przedział pociągu.
Data: 29.01.2020, Autor: Cama123, Źródło: Lol24
... zostawić mnie w spokoju! On jednak nie dawał za wygraną i nim zdołała pójąć co się dzieje, zerwał się z miejsca i zsunął majtki wraz z czarnymi wzorzystymi rajstopami. - Zaraz będę krzyczeć! - ostrzegła. - Tak, będziesz krzyczeć - mówił jak w transie. - Oboje będziemy krzyczeć. Z rozkoszy. Siadł znów przy niej i zamknął jej usta miażdżącym pocałunkiem. Poczuła, jak po jej podniebieniu sunie jego ruchliwy i mokry język. Jednocześnie silna dłoń wepchnęła się między nogi, dotarła do ich zwieńczenia, namacała wargi i wtargnęła do środka. Tego było już za wiele. Gorączka uderzyła Dorocie do głowy. "Kiedyś musi się to zdarzyć" - pomyślała i oddała się miłosnej grze. Ukąsiła lekko natarczywy język i objęła chłopaka za głowę. Podsuwała biodra do przodu, żeby wirujący w niej palec wszedł w nią jak najgłębiej. Do szału doprowadzało ją, gdy zaczął drażnić jej najczulsze miejsca. Jeszcze chwila - i nadeszła ekstaza. Całe ciało Doroty ogarnęła niewysłowiona rozkosz. Pisnęła i przywarła mocno do nieznajomego. Sięgnęła do jego spodni. Rozsunęła zamek i wyjęła duży i twardy członek.. Uklękła między udami młodzieńca, zsunęła skórkę z prącia i pocałowała je. Teraz czuła nad nim pełną władzę. Połykała członek, głaszcząc go równocześnie. Sięgał jej aż do gardła, i zaraz potem delikatnie lizała. W końcu wstała, rozkraczyła się i ostrożnie opadła na sztywną męskość. Poczuła upragnioną pełnię. Poruszała się miarowo, przyciskając głowę kochanka do piersi. Jej uda i pośladki chętnie ...
... przyjmowały masaż jego dłoni. Wkrótce osiągnęła nowy orgazm - jeszcze dłuższy i silniejszy. Tkwiła nieruchomo i pojękiwała z rozkoszy, drapiąc paznokciami sweter na plecach mężczyzny. Wstała powoli, odwróciła się do okna i pochyliła nisko, opierając ręce na kolejowych stoliczkach. On uniósł się sprężyście, stanął za nią, zmierzył i jednym pchnięciem wsunął w nią swe gorące prącie. Dorota krzyknęła i przyległa twarzą do szyby. Oddychała głośno i było jej miło - chociaż chłód od okna wywoływał w niej lekkie drżenie. Nieznajomy wchodził w nią coraz mocniej i energiczniej. Ściskał dłońmi jej biodra, a po chwili wsunął ręce pod bluzkę i dobrał się do piersi. Dyszał przy tym mocno, wyrzucając z siebie coraz szybsze westchnienia. Dorota wiedziała, że zbliża się koniec. Zasysała rozpychającego się w niej intruza. Chciała doprowadzić go do rajskiego orgazmu. Wreszcie poczuła wytrysk i zobaczyła jak na podłogę spływa biały, życiodajny płyn. Jego strumienie atakowały ją bez przerwy. - Prawda, że było cudownie? - spytał w końcu młody człowiek, kiedy zupełnie wyczerpany opadł na ławkę. Poprawił garderobę, przegładził spoconą czuprynę, wziął płaszcz i wyszedł z przedziału. Dorota usiadła. Sięgnęła na leżące na podłodze rajstopy i majtki. Na peronie we Wrocławiu czekał na nią Piotr. Uśmiechał się. Przywitał ją pocałunkiem i wziął jej podręczną walizeczkę. - Jak minęła podróż? - zapytał - Była bardzo przyjemna - odrzekła Dorota. Westchnęła głęboko i zawisła z oddaniem na jego ...