-
Akcja "Garaż"
Data: 03.02.2020, Autor: polcat9, Źródło: Lol24
... Siedzieliśmy przy barku w taki sposób, że ja siedziałem po jednej stronie, Marek i Darek po drugiej, a Ilona u szczytu barku - na honorowym miejscu. Znając już Ilonę nie powinienem być zdziwiony, kiedy poczułem jej stopę przesuwającą się po moim udzie, w stronę kutasa. Myślałem, że obecność obcego w sumie dla nich faceta, mojego kolegi, ostudzi jej zapędy. Ale nic z tego! Zaczęła mnie pieścić stopą, jednocześnie sącząc wino i dyskutując jakby nigdy nic z Markiem, patrząc w oczy nie mnie, a jemu! A mnie było coraz trudniej skupić się na rozmowie. Darek najwyraźniej zdawał sobie sprawę z tego, co się działo, a przynajmniej się domyślał. Namiot w spodniach stał mi już na maksa - dobrze, że nie musiałem wychodzić do łazienki! Na moje szczęście wcześniej przypiliło Marka. Kiedy wyszedł do łazienki, Ilona chwyciła mnie za koszulę, pochyliła się nad barkiem i wpiła się w moje usta. Kiedy wzięła moją rękę i włożyła ją sobie pod spódniczkę, poczułem, że jej majteczki można by wyżymać. Jakby tego było mało Darek wstał, podszedł do niej od tyłu i zaczął ugniatać jej piersi. Oddech Ilony przyspieszył. Czułem, że Ilonka długo już tak nie wytrzyma. Mnie zresztą też już wiele nie było trzeba. Cała sytuacja - kumpel tuż obok, tajemnica pomiędzy nami, zaczepki Ilony - to wszystko rozpaliło mnie do czerwoności. Ilona jeszcze zdążyła się po cichu przyznać, że przyszli do mnie od razu z myślą, żeby zbałamucić jeszcze kumpla, ale Ilonie w końcu nie za bardzo się spodobał i odpuściła ten ...
... niecny plan. Tak czy inaczej - teraz to już faktycznie trzeba było szybko coś wymyślić. Nie wiem, czy po swoim powrocie z łazienki Marek się zorientował, że coś było nie tak. Mam nadzieję, że wypieków nie mieliśmy, ale choć staraliśmy się ukrywać podniecenie, nasza trójka czuła, że musimy szybko się rozładować albo wylądujemy w stratosferze! Ilona po kilku minutach zaordynowała, że choć było im miło poznać Marka, ona musi rano być na nogach i zaraz muszą się ewakuować. Ja jako przykładny gospodarz zaoferowałem się oczywiście, że odprowadzę ich do samochodu. Po wyjściu z mieszkania nie rzuciłem się od razu na Ilonę, ale wziąłem ją za rękę i zaprowadziłem swoich gości do podziemnego garażu. W garażu nie było nikogo. Podeszliśmy do mojego białego audi. Nie trzeba było nic mówić. Pociągnąłem Ilonę za sobą pomiędzy samochody, daleko od oka kamery monitoringu. Darek, który zawsze lubił na nas patrzeć, stanął w pewnej odległości od nas tak, że miał na nas świetny widok, ale jednocześnie mógł pilnować, czy nikt nie nadchodzi. Przyciągnąłem Ilonę do siebie, oparłem plecami o samochód i zaczęliśmy się namiętnie całować. Lizaliśmy się jak szaleni. Cała ta sytuacja strasznie nas podjarała. W końcu nie wytrzymałem - obróciłem ją i zdecydowanym ruchem pochyliłem w kierunku maski. Podciągnąłem jej krótką spódniczkę, przesunąłem mokrusieńkie majteczki na bok, i wpiłem się w jej brzoskwinkę ustami. Usłyszałem jęk zadowolenia. Jednocześnie tak manewrowałem rękami, żeby założyć gumkę, co nie ...