1. Akcja "Garaż"


    Data: 03.02.2020, Autor: polcat9, Źródło: Lol24

    ... było w tej sytuacji proste - ręce mi się trzęsły. W końcu sukces! Oderwałem się więc ustami od jej słodkości, wyprostowałem, spojrzałem w bok, w oczy na maksa podnieconego Darka, i jednym ruchem wbiłem się w cipkę Ilony. Usłyszałem ciche "Nareszcie"!
    
    Kochaliśmy się ostro. Moje pchnięcia były głębokie i szybkie, a jęki Ilony nieco za głośne. Pochyliłem się nad nią i jedną ręką trzymając ją za tyłeczek, drugą zasłoniłem jej usta. Biedny Darek stał dalej z 5 metrów od nas, w alejce pomiędzy samochodami i pilnował, czy nikt nie idzie. Zazwyczaj w czasie, gdy ja zabawiałem się z Iloną, Darek lubił bawić się sam ze sobą. Teraz musiał się pilnować. Ale widziałem, że jego spodnie stały jak namiot.
    
    Oddech Ilony zaczął przyspieszać, zaczęła gryźć moje palce, zasłaniające jej usta. Ja też byłem już u kresu sił. Nagle usłyszeliśmy syknięcie ze strony Darka! "Ciszej! Ktoś idzie!". W momencie zamarliśmy z Iloną. Ja w jej środku, jej cipka już drgająca i mocno zaciskająca się na moim kutasie, moja dłoń zasłaniająca jej twarz. Cisza. Przestaliśmy się zupełnie ruszać. W tym momencie doszły nas z oddali odgłosy dwóch rozmawiających i śmiejących się kobiet. W garażu hałas niósł się daleko. Po chwili trzaśnięcie drzwiami do samochodu i odgłos uruchamianego silnika. Odjechały.
    
    Odetchnęliśmy wszyscy. Zdjąłem dłoń z ust Ilony. Usłyszałem jej głębokie westchnięcie. Podniosłem ją z maski, odwróciłem do siebie i mocno pocałowałem. Jej pełne usta drżały jeszcze z wrażenia, podobnie jak jej ...
    ... nogi i pupcia. Miałem wrażenie, że oczy Darka wyjdą z orbit.
    
    Oczywiście jeszcze nie skończyliśmy i nie mogliśmy tego tak zostawić. Wziąłem Ilonę za rękę i podprowadziłem do tylnych drzwi samochodu. Otworzyłem je i pomogłem jej usiąść na tylnej kanapie z nóżkami wystawionymi na zewnątrz samochodu. Zdjąłem jej przemoczone do ostatniej nitki majteczki. Pochyliłem się i jeszcze raz posmakowałem jej cipki. Teraz, po ostrym seksie, jej wygolona cipka przypominała brzoskwinkę, a może raczej nektarynkę, jak nigdy wcześniej. Była gładziutka, mięsista i wilgotna i aż świeciła się w świetle garażowych jarzeniówek. Wpiłem się w jej miąższ i posmakowałem ambrozji. Ilonka westchnęła. Podniosłem się, pochyliłem się nad jej rozwartymi udami i wszedłem w nią znowu, tym razem już delikatniej. Taka pozycja nie bardzo nam pasowała, więc podniosłem się i gestem dałem znać, żeby wsunęła się głębiej do samochodu. Kiedy już bardziej położyła się na tylnej kanapie, ponownie rozłożyłem jej nogi i ułożyłem się na niej najwygodniej jak mogłem. Teraz już wiem, że nie jest to najwygodniejsze pod Słońcem miejsce na seks, ale wtedy nie myśleliśmy już o wygodzie, tylko o tym, żeby skończyć co zaczęliśmy. Z samochodu wystawały już tylko moje nogi i jej w górze, oplatające moje cztery litery. W końcu mogłem też rozpiąć jej bluzeczkę i uwolnić jej niewielkie piersi o pięknych, dużych i mięsistych sutkach, do których od razu na zmianę się przypiąłem. Po kilku minutach poczułem w końcu znajome skurcze w cipce ...