1. Kobiety mojego życia - Rozdział 1


    Data: 04.02.2020, Kategorie: Rodzinka, Autor: Aga, Źródło: Fikumiku

    ... razem słyszę, - kochanie dokończymy to wieczorem, obiecuję! – A potem idziesz spać i tyle było z dokańczania. Mam już tego dosyć rozumiesz? - Daj spokój kochanie, jestem zmęczony po pracy a ty znowu zaczynasz swoje stare kazania. - To zacznij się zachowywać jak prawdziwy mąż. Wtedy kazania się skończą. - Ale ja sie zachwuje jak prawdziwy mąż. - No tak, wszędzie poza sypialnią. Jeszcze trochę i zobaczysz, znajdę sobie kogoś innego kto wypełni tę lukę. - Proszę bardzo, tylko nie sprowadzaj ich do mojego łóżka heheh. – odrzekł żartobliwym tonem. - Nie wiem co Cię tak śmieszy? Chyba zapominasz jaką rolę w małżeństwie odgrywa seks? - Wiem, że nie najważniejszą. - Właśnie, że jedną z najważniejszych. Poczytaj sobie na internecie co się dzieje kiedy w związkach zaczyna brakować seksu? - No nie wiem, oświeć mnie? – stwierdził znużonym tonem Krzysiek. - Ano to, że partnerzy zaczynają na przykład szukać go poza związkiem. - Czyli co, marzy ci się mały skok w bok? - Tego nie powiedziałam – skłamała. W rzeczywistości już go planowała. - Cały czas o tym mówisz. Nic tylko wieczne narzekania o seks. Nic innego nie masz w tej głowie tylko seks, seks i seks. Jeśli naprawdę tak ci go brakuje to załatw sobie kogoś kto cię będzie regularnie pieprzył i może wtedy w końcu dasz mi z tym spokój! – Krzysiek był już wściekły. Ciągłe narzekania Moniki doprowadzały go już do szału. Nie rozumiał dlaczego wiecznie gadała o seksie? Jakby wiecznie była napalona, jak jakaś nimfomanka. Nie rozumiała, że on ...
    ... ciężko pracuje. Każdego dnia po dziesięć godzin, by zapewnić godziwe warunki jej i dziecku. Nie, najważniejszy jest przecież seks. - Ale ja nie chcę, żeby ktoś inny to robił, tylko ty! To z tobą wzięłam ślub, to ci przypadł obowiązek chodzenia ze mną do łóżka. - I będę to robił, kiedy będę miał siły, nastrój i ochotę. - Aha.....czyli pewnie już nigdy. - Jeśli dalej będziesz się tak zachowywała to nie wykluczone. Monika była bez silna. Nie wiedziała jak inaczej przetłumaczyć Krzyśkowi jaką rolę w życiu kobiety odgrywa współżycie. - Wiesz co, koniec tematu. Nie rozmawiajmy już o tym. – stwierdziła w końcu, widząc, że dalsza rozmowa nie ma najmniejszego sensu. – Ty wiesz swoje ja wiem swoje. Ok. - No i ok. – odrzekł Krzysiek wyraźnie ucieszony końcem tej dyskusji. Monika była już przekonana, że przyszła pora na zmiany w jej życiu. Zrobiła już wszystko co mogła ale niestety, bez rezultatów. Widziała tylko jeden sposób na ratowanie jej małżeństwa z Krzyśkiem. Jak na ironię było nim znalezienie nowego partnera do łóżka. Jednego, stałego partnera z którym łączył by ją tylko i wyłącznie seks. Niestety nie miała zbyt dużego pola do manewru, koledzy z pracy odpadali bo pewnie zaraz wszystko by się rozeszło, a takich normalnych kolegów to Monika raczej nie miała, lub byli oni niedostępni ze względu na odległość. Pozostał jedynie Michał, ale on przecież chodził z jej siostrą. Chociaż właśnie z tego względu byłby najodpowiedniejszym kandydatem. Nie okazałby się jakimś szantażystą który ...
«12...567...20»