1. Tinder Life cz.2


    Data: 25.03.2020, Autor: iamnaughty1990

    Nie powiem, że się nie podnieciłem perspektywą spotkania dziewczyny nieco odbiegającej od norm napalonych na seks użytkowników Tindera. Właśnie ta jej tajemniczość dodawała pikanterii i nutki niecierpliwości przed spotkaniem oko w oko. Przyznam, że krążąca gdzieś we mnie nadzieja na coś na dłużej spowodowała chęć do działania. Zapisałem się na siłownię i przed wizytą w klubie miałem za sobą już dwa treningi. Oczywiście po pięciodniowej diecie opartej na białku i dwóch treningach nie było mowy o jakichkolwiek rezultatach, ale poziom testosteronu podniósł się o kilkanaście procent.
    
    Zmotywowany do działania odwiedziłem nawet dentystę i wyłożyłem kilka stówek na zabieg wybielania zębów. Oczywiście wynudziłem się na tym fotelu do maksimum, ale czego się nie robi dla dobrego wrażenia. W drogerii zakupiłem Hugo Boss Scent Private Accord co kosztowało mnie kolejne kilka zielonych lecz warto było bo obsługująca mnie kasjerka z wrażenia przygryzła wargę niejako powodując niezły dreszcz na moim ciele. Kiedy wychodziłem zerknąłem na nią ukradkiem i nasze spojrzenia się spotkały ale nie dziś bo czekała na mnie długo wyczekiwana niespodzianka. Szybka wizyta u fryzjera aby podciąć grzywkę i byłem prawie gotowy.
    
    Lekki obiad złożony z ziemniaków i zapiekanej piersi z kurczaka aby nie było sensacji podczas wieczornej zabawy. Kilka chwil przed szesnastą golenie nie tylko brody (swoją drogą mając kasztanowe włosy wyrastał mi blond perz jakiego nienawidziłem od zawsze), ale też krocza i ...
    ... okolic ud bo liczyłem na coś więcej niż grzeczną zabawę.
    
    Postawione włosy na gumę, Boss za uszami i na kołnierzu koszuli dodały mi pewności siebie. Niby nie miałem daleko ale chęć napicia się z ciekawą dziewczyną powstrzymała mnie od jazdy autem.
    
    Pod Metro byłem kilka chwil przed ósmą. W ciepły, letni wieczór spory tłum kręcił się przed wejściem. Zgodnie z umową miałem zaczekać za nią. Fakt, że czułem się trochę nie swojo stale się rozglądając za nią i gdyby mnie ktoś poczęstował papierosem to pewnie bym zapalił dla szpanu choć nigdy nie miałem fajki w ustach. O w pół do dziewiątej zacząłem się denerwować i nawet pomyślałem, że sobie ze mnie zakpiła skoro nie przyszła na czas.
    
    Poczułem tylko jak pachnące bliżej mi nieznanym zapachem ręce zakryły moje oczy. Dałem jej chwilę na dziecinną zabawę a potem odwróciłem się w jej kierunku.
    
    - Hej- powiedziałem i nieco się zawiodłem na jej wyglądzie.
    
    - No cześć- uśmiechnęła się szeroko- Wchodzimy?
    
    - Jasne.
    
    Zajęliśmy miejsce na szarej kanapie przy szklanym stoliku z pomarańczowym podświetleniem. Zrzuciłem bluzę i poszedłem po pierwsze drinki. Nie do końca byłem przekonany do propozycji barmana z truskawkami ale jak się okazało miał rację, że to będzie dobry wybór jeżeli przyszedłem z dziewczyną.
    
    Na pierwszych randkach nigdy nie poruszam tematu rodziny czy pracy. Najważniejsze dla mnie są wymagania odnośnie charakteru i sposobu bycia. Wypytywałem ją o to gdzie mieszka, jakie studia robi wtrącając delikatne żarty ...
«1234...»