1. Demon


    Data: 27.05.2020, Autor: nat, Źródło: Lol24

    Pochłania mnie. On mnie pochłania. Zagłębiam się w nim coraz bardziej. Przeraża mnie to. Jeśli to sen chcę się obudzić.
    
    Dotyk mokrych warg wręcz wgryzających się w moją szyję sprawia, że te chwile pozostaną w mojej pamięci na zawsze. Udaję, że śpię dalej chociaż oboje wiemy jaka jest prawda. Mokre pocałunki stają się coraz gwałtowniejsze. Tak namiętne, że aż nieznośne. Ciepło, które pojawia się w dole brzucha leniwie wprowadza mnie w stan całkowitego pobudzenia seksualnego. Jego usta kierują się niżej, za ustami kierują się ręce. Kiedy kończy robić malinkę na obojczyku jego cierpliwość sięga zenitu i zrywa ze mnie koronkowy staniczek przeznaczony do snu. Do uczyć buzujących w moim umyśle dołącza złość. Jak on mógł. Jednak złość momentalnie mi mija kiedy jedna ręka Rena zaciska się na piersi a druga wędruje jeszcze niżej.
    
    - Przestań udawać kochanie. - jego poranna chrypka sprawia, że staję się jeszcze bardziej mokra.
    
    Ten głos sprawia, że przestaję myśleć i sama się na niego rzucam. Atakuję usta jeszcze tak bardzo nabrzmiałe od wczorajszych pocałunków. Nie mogę się nasycić, ciągłe mi mało, przy nim zawsze mam ochotę na więcej i nie mogę tego pojąć. Wszystko jest takie chaotyczne, nie wiem co zrobić z rękami dlatego szybko zdejmuję z Rena koszulkę i zaczynam go drapać po karku i plecach. Czuję, że uśmiecha się prosto w moje usta. Uwielbia kiedy to robię, zawsze mówi, że tak go oznaczam. Siedzę mu na kolanach okrakiem, czuję jego wielkie ręce na tyłeczku. Zaczyna go ...
    ... masować i ugniatać, ja w tym czasie gryzę go mocno w szyję sprawiając, że z jego gardła wydostaje się głośny jęk. Czuję, że ślad pozostanie na długo. I dobrze. Niech suki wiedzą, że jest mój. Ugryzione miejsce jest czerwone, widać ślady zębów. Zaczynam delikatnie dmuchać i lizać pojawiającą się malinkę. Ren znowu cicho jęczy, jego ręce mocniej zaciskają się na tyłeczku aż w końcu zrywa ze mnie koronkowe stringi od kompletu. One także podzieliły los biednego staniczka. Jednak wcale nie jest mi smutno, z każdą chwilą jestem coraz bardziej gotowa na więcej. Zatracam się w nim.
    
    Tracę cierpliwość. Chcę go poczuć! Najlepiej natychmiast. Zresztą jestem naga a on nie całkowicie, trzeba coś z tym zrobić. Gwałtownie zrywam się z jego kolan i popycham go na łóżko. Jestem tak napalona, że jedyne o czym marzę to tylko go przelecieć. Szybko zdejmuję z niego bokserki. Wcale mi nie pomaga. Kiedy leży już nagi widzę wkradający się na jego usta drwiący uśmieszek, jedną rękę trzyma pod głową. Jest tak zrelaksowany i wyluzowany, że nigdy nie powiedziałabym, że ma ochotę na seks gdyby nie stojący kutas. Jedyne o czym marzę w tej chwili to poczuć go całego jak zagłębia się w mojej mokrej szparce. Przez chwilę mierzymy się wzrokiem, toczymy poważną bitwę. W jednej chwili w jego czarnych jak węgiel oczach pojawia się ten błysk. Nie jestem w stanie nawet się poruszyć a już leżę pod nim, trzyma mocno moje ręce nad głową.
    
    -Boli - tylko to słowo potrafię wyjęczeć.
    
    Więcej nie jestem w stanie, ...
«123»