1. Kropla Łez


    Data: 17.06.2020, Autor: Miye, Źródło: Lol24

    ... rodziców.
    
    Kiedy wychodziłam, poczułam w kieszeni wibracje przychodzącego smsa. Zaskoczona wyjęłam telefon, mój numer mieli tylko Sebastian i Rafał, nikomu nie zamierzałam chwalić się telefonem.
    
    "Jak daleko pozwolisz mi się posunąć?” – brzmiała treść wysłanej przez Sebastiana wiadomości.
    
    Przez moje ciało przeszedł bardzo nieprzyjemny, zimny dreszcz. Poczułam strach.
    
    "Co masz na myśli?” – odpowiedziałam pytaniem na pytanie.
    
    "Co mogę z tobą zrobić?” – inaczej sformował zdanie.
    
    Z trudem przełknęłam ślinę, ale z góry wiedziałam co mu odpowiem.
    
    "Wszystko, wszystko co zechcesz.”
    
    ~ ♠ ~ ♠ ~ ♠ ~
    
    Kiedy wieczorem znalazłam się na osiedlu w centrum Krakowa czułam jedynie zimny strach. Nie miałam pojęcia co chodzi Sebastianowi po głowie, ale bardzo się tego bałam. Z szybko bijącym sercem wsiadłam do windy. Wjechałam na czwarte piętro i stanęłam przed znajomymi drzwiami, żeby uspokoić oddech. W końcu zebrałam się w sobie i zadzwoniłam do drzwi. Spodziewałam się Rafała, zdziwiłam się bardzo kiedy otworzył mi Sebastian. Miał na sobie szare jeansy i ciemnoczerwoną, niedopiętą koszulę.
    
    - Wejdź – powiedział uprzejmie, wpuszczając mnie do środka.
    
    Odwiesiłam swój płaszcz i torbę na znajdujący się przy drzwiach wieszak. Moje zaskoczenie wzrosło jeszcze bardziej, kiedy zamiast do sypialni, zaprowadził mnie do salonu. Usiadłam na skórzanej, czarnej kanapie. Strach narastał we mnie z każdą chwilą. Podświadomie czułam, że coś jest nie tak. Mężczyzna wziął dwa ...
    ... kieliszki, podszedł do barku i nalał do nich czerwonego wina. Usiadł koło mnie na kanapie, podając mi jeden z nich.
    
    - Napij się – powiedział – chcę, żebyś się rozluźniła przed tym co będziemy robić.
    
    Spojrzałam na niego spłoszonym, sarnim wzrokiem. Bałam się zapytać, co takiego zaplanował. Nie chciałam wiedzieć, ale byłam przekonana, że i tak wkrótce się dowiem. Przyglądał mi się w milczeniu, kiedy piliśmy wino. Uświadomiłam sobie boleśnie jak wielki niepokój i strach wzbudza we mnie Sebastian.
    
    Kiedy opróżniłam mój kieliszek, natychmiast nalał mi następny. Przyszło mi do głowy, że doskonale wyczuwa mój niepokój i z premedytacją się ze mną drażni. W końcu przysunął się do mnie bliżej, a ja nie mogłam zapanować nad swoim przyspieszonym oddechem. Jego twarz zbliżyła się do mojej twarzy, usta delikatnie dotknęły moich ust. Jego palce wplotły się w moje rozpuszczone włosy, a on przyciągnął mnie do siebie bliżej. Wargi Sebastiana znalazły się tuż przy moim uchu.
    
    - Rozepnij mi koszulę – wyszeptał polecenie.
    
    Drżącymi dłońmi sięgnęłam ku wiśniowo czerwonej tkaninie. Powoli zaczęłam odpinać guziki. Znowu mnie pocałował. Zaczął zdejmować ze mnie rozpinany sweterek Marty, potem zajął się bluzką. Kiedy zostałam w samym koronkowym staniku i spodniach, wyciągnął zza kanapy jakąś torbę. Wyjął z niej długi, ciemny szal. Odsunął mnie od siebie łagodnie, a potem zawiązał mi nim oczy. Ogarnęła mnie panika. Mój i tak szybki i płytki oddech nienaturalnie przyspieszył. Mimo, że tkanina była ...
«12...262728...53»