1. Nikt o tym nie wie, że robię to z tatą....cz.1


    Data: 25.04.2018, Kategorie: Tabu, Autor: pawel19951

    Gosia wracała właśnie z zajęć do domu. Była uczennicą pierwszego roku na kierunku Ratownictwo Medyczne. Do szkoły musiała jednak dojeżdżać każdego dnia autobusem. Nie było to znowu tak uciążliwe, większość rówieśników z jej miejscowości również dojeżdżało do różnych szkół. Siedząc tak, rozmyślała nad swoją sytuacją życiową i nad tym jak bardzo się ona różniła od reszty siedzących w autobusie młodych ludzi. Wszystko za sprawą jednej decyzji którą teraz uważała, że podjęła zbyt pochopnie i nie przewidziała jej konsekwencji które odczuwała do teraz i była przekonana, że jeszcze długo tak będzie. Skąd mogła wiedzieć, że tak mu się to spodoba? Miał jej tylko pomóc i wyjaśnić jak mają się sprawy. Myślała, że może mu zaufać, jednak on wykorzystał tę sytuacje na swoją korzyść. Do dziś Gosia miała mu to za złe, że wykorzystał ją wtedy i robi to do teraz, bez żadnych skrupułów. Gdy tylko zostawali sami w domu, nachodził ją by zaspokoić swoje nie nasycone pragnienie. Nie przepuszczał prawie żadnej okazji; zdażało się, że wpadał do niej po kilka razy dziennie. Czasami udawało się jej go wygonić, ale rzadko odpuszczał. Dlaczego się na to godziła? W sumie to tego nie robiła, po prostu to akceptowała. Sama była sobie winna. Po pierwsze w ogóle nie powinna była go o to prosić. Każdego innego, ale nie jego. Dała mu przez to do zrozumienia, że jest chętna i nie przeszkadza jej to, że zrobią to ze sobą. A skoro zrobili to raz i było fajnie, to dlaczego by tego nie powtórzyć? Może to właśnie ...
    ... dlatego mu na to pozwalała? bro było fajnie? On miał doświadczenie i niezły sprzęt, ona zaś była młoda i pełna wigoru. Różnica wieku nie stanowiła problemu, a pokrewieństwo było jedynym mankamentem tego nietypowego związku. Było ono również źródłem największych wrażeń i adrenaliny od których Gosia z każdym razem uzależniała się coraz bardziej. Nie chętnie to jednak przyznawała. To czego się dopuszczała nie powinno mieć nigdy miejsca ale było tak cholernie podniecające, że mimo sprzeciwu umysłowego, brnęła w to i brnęła coraz bardziej się pogrążając. W internecie pisali, że skoro nikogo się do tego nie zmusza to nie ma w tym nic złego. Ona jednak lubiła myśleć, że jest do tego zmuszana i dlatego jest to złe. Podniecające ale złe. On jednak chyba tak nie uważał, inaczej już dawno dałby jej spokój, a w ogóle to nie zgodziłby się jej pomóc już wtedy, gdy go o to poprosiła. Powinien był wygonić ją z pokoju z reprymendą a nie wpuszczać do swojego łóżka. Tak to sobie Gosia wyobrażała tuż przed wejściem do jego pokoju. Okazało się jednak, że się myliła i w taki o to sposób sprowadziła na siebie ten los. Wpatrując się w horyzont zastanawiała się co też ją czeka dzisiejszego dnia? Czy będzie spokojnie? Czy też może wręcz przeciwnie? Sama nie wiedziała czego by chciała po powrocie do domu? Była rozdarta między tym, czego chciało jej ciało, a czego chciał jej umysł. Jak dotąd ciało przeważnie zwyciężało. Jeśli w domu będzie ktoś jeszcze, to będzie miała spokój. Żadko bywało, że robili to ...
«1234...26»