1. Korneliusz


    Data: 25.04.2018, Kategorie: Romantyczne, Autor: Alex_S

    Minęło już trochę czasu od ostatniej nocy z Korneliuszem. Nie zwolniłam go, mimo obietnic, mój ojciec się na to nie zgodził. Miałam podać konkretny argument, aby to zrobić, a nie powiedziałabym mu przecież, że chcę kochać się z własnym ochroniarzem. Nie mogłam tego robić, dopóki Korneliusz był naszym pracownikiem. Skończyło się na tym, że dalej za mną łaził, tyle że z wielką obrazą. Nie spodobał mu się pomysł zwolnienia go. Nie miałam pojęcia dlaczego. Przecież szybko znalazłby nową pracę i moglibyśmy spać ze sobą.
    
    Od tamtej pory przebywanie z nim stanowiło czystą udrękę. Nie był nie miły, a nie przynajmniej nie przy ludziach. Po prostu stał się obcy. Zawsze mogłam z nim pogadać, pośmiać się. Teraz był barbarzyński. Chodził z naburmuszoną miną i odpowiadał monosylabami na zadawane pytania. Zmieniał się jedynie, gdy byliśmy sami. Wtedy w jego słowa wkradał się prawdziwy jad. Komentował wszystko, co robiłam. Starałam się tym nie przejmować, choć nie będę kłamała, że odrobinę mnie to zabolało.
    
    Korneliusz miał dwadzieścia pięć lat. Wyjątkowo młody wiek, jak na ochroniarza. Szczególnie, że opiekował się szaloną nastolatką, córką znanego milionera. Ojciec Korneliusza był wojskowym i zaczął trenować syna, gdy ten skończył piętnaście lat. Cztery lata później wysłał go do wojska. W wieku dwudziestu dwóch lat, Korneliusz dostał pracę u mojego taty. Nie miał mnie chronić, tylko pilnować, abym nie robiła głupot. Nie specjalnie mu to wychodziło. Chyba, że ciągłe przygody ...
    ... erotyczne, którym się oddawałam, nie były dla Korneliusza głupotami.
    
    Dobrze wiedziałam, jak działałam na Korneliusza. Zawsze byłam bardziej rozwinięta jak na swój wiek. Już w wieku szesnastu lat mój biust dorósł do rozmiaru DD. Dbałam o siebie, uprawiałam jogę. Interesowałam się nauką, więc wielu dorosłych miało ze mną wspólne tematy do rozmów. Należałam do zgrupowania MENSY, które przyjmowało w Polsce dopiero od IQ powyżej 148. Jednym z moich minusów była pycha. Jednak nie obnosiłam się z nią, dzięki czemu nie była zauważalna. Wracając do tematu. Naprawdę elektryzowałam Korneliusza. Jeszcze przed naszą kłótnią, noc w noc chodził do mojego pokoju, by patrzeć jak się masturbowałam. Pewnego razu po prostu zaciągnęłam go do łóżka. Też mnie podniecał. Jego umięśnione ciężkim treningiem ciało, nawet w ciuchach sprawiało, że przychodziły mi do głowy nieczyste myśli. Dodatkowo, zamiłowanie Korneliusza do obcisłych koszulek na krótki rękaw doprowadzało mnie do erotycznej agonii. Co najgorsze, nie uprawiałam seksu od ostatniego czasu z Korneliuszem. Nikt nie potrafił mnie doprowadzić do takiego stanu. Byłam jak bomba zegarowa, której licznik nie zmiłowanie zbliżał się do zera. I nie miałam pojęcia, co się stanie, gdy wybuchnę.
    
    Korneliusz spał zawsze w oddzielnym skrzydle domu, tam gdzie reszta pracowników. Wszystko zmieniło się po napadzie. Ktoś zaatakował mnie w damskiej toalecie w kinie. Potem na moją skrzynkę zaczęły napływać pogróżki. Mój tata zajmował się właśnie bardzo ważnym ...
«1234»