1. Ciri - 1


    Data: 24.11.2021, Kategorie: Fantazja Twoje opowiadania Autor: Rivijczyj

    Popielatowłosa dziewczyna przemierzała opustoszałe pola, kierując się wprost na zachodzące słońce,  które majaczyło nad nad oddalonym lasem. Było lato więc temperatura mimo późnej pory nadal doskwierała kobiecie mającej na sobie tylko lnianą, siwą koszulę zapinaną na guziki, pod nią tylko cienka warstwa materiału,  zakrywajace jej średniej wielkości, ale jędrne piersi, kołyszące się z każdym jej krokiem. Na nogach miała ubrane za to kruczoczarne, skórzane spodnie, doskonale opisujące jej nogi i pośladki, doskonale wyćwiczone od biegania po mordowni. Była wtedy jeszcze tylko dziewczynką,  jednak teraz te wszystkie wybiegane kilometry ukształtowały jeden z najlepszych tyłków w Północnych Królestwach. Pociągnęła konia za uzdę, który staną na chwilę, aby skubnąć źdźbła trawy rosnące przy trakcie. 
    - No koniku, idziemy.  Jeszcze daleka droga przed nami, a tą okolica wydaje mi podejrzanie pusta. Nie wiadomo czego możemy się spodziewać po okolicznej faunie i florze. 
    Koń niechętnie przystał na dalszą drogę,  jednak po prychniecu ruszył w dalszą drogę, niosąc kulbake na swoim wierzchu i przyczepiony, pięknie zdobiony, połyskujący w ostatnich promieniach miecz. 
    Gdy była na szczycie jednego z licznych wzniesień zauważyła w dolinie chatę. Z komina unosił się leniwie dym, a w oknie widać było światło świec. 
    - "Chodź! " -tajemniczy głos rozległ się jakby z każdej strony. 
    Ciri spoglądając się w każdą że stron zdezorientowana,  wyciągnęła miecz, przytoczony do konia. Robiła nim ...
    ... efektowne młynki w powietrzu, krzyknęła. 
    - Pokaż się!  Kimkolwiek jesteś...
    W zbożu za nią słychać było jakiś szelest i trzask,  który natychmiast skierował wzrok dziewczyny w tamto miejsce. Odwróciła ciało na pięcie w tamto miejsce, jednoczenie starając się machnąć mieczem za pleców z prawej strony jednak gdy miecz znalazł się za jej plecami, stał się bardzo gorący,  aż całą rękojeść stała się czerwona. Ciri krzyknęła z bólu, wypuszczając miecz z poparzonych dłoni.  
    - "Nie będzie Ci do nieczgo potrzebny" - głos tym razem zabrzmiał z tyłu kobiety. 
    Gdy tylko się odwróciła, ujrzała za sobą postać. Nie człowieka.  Chociaż z postawy bardzo go przypominający. Mierzył około 2 metrów wysokości,  bardzo umięśnione tors, jednak zamiast nóg, stworzenie posiadało dwia kopyta jakby u konie, ciemne i sprawiajace wrażenie potężnych.  Jednak i twarz owego przybysza nie była czysto ludzka. Posiadała ludzkie oczy jednak uszy jakby należące również do konia i nieludzki, dziwaczny pysk. Stworzenie oblizało się nienaturalnie długim i bardzo oślinionym jęzorem. 
    - "Nie bój się" - następne stworzenie rzekło do dziewczyny z miejsca w które starała się odwrócić.  
    Ciri starała się chwycić ponownie za miecz jednak ból w jej dłoniach skutecznie jej to uniemożliwił.  
    - Nie zrobimy Tobie krzywdy.
    Dziewczyna ostrożnie i z lekkim trudem stanęła stanęła prosto na nogach patrząc istocie przed nią prosto w oczy powiedziała.
    - Kim Jesteście?  Czego chcecie ode mnie?
    - Jesteśmy bracia Argadus. I tak ...
«1234...»