1. Dziadek z Nigerii - 7


    Data: 09.12.2022, Kategorie: Fantazja Twoje opowiadania Autor: Rogacz nr . 1

    Żonę odebrałem ze szpitala z porodówki dopiero po tygodniu . Lekarze i reszta personelu dbali o moją żonę wyjątkowo . Kilku lekarzy było czarnych , a że moja żona urodziła czarne dziecko , otoczyli ją szczególną opieką . W czasie pobytu mojej żony w szpitalu , pan Leon kilka razy odwiedził ją w jej sali poporodowej , gdzie była sama lecz ciekawski personel , zwłaszcza młode położne , starały się podglądać jego odwiedziny i gdy zobaczyły jak się witają i żegnają - były osłupiałe . Kilka razy byliśmy w szpitalu razem - ja i pan Leon - i za pierwszym razem , biały personel był w szoku , że biały mąż pięknej kobiety pozwala ruchać i wychowywać swoją żonę , wielkiemu , staremu i grubemu murzynowi . Czarni lekarze i reszta czarnego personelu , była raczej zadowolona , że biały mąż przeszedł na cuckold z murzynem , dając jemu ruchać swoją żonę i wychowywać ją swoimi czarnymi dziećmi lecz w ciągu tygodnia jej pobytu , wszystko spowszedniało i już sensacja stała się codziennością . Do domu przywiozłem żonę z dzieckiem sam [ pan Leon był w pracy ] . W czasie , gdy żona była na porodówce , urządziłem pokoik dziecięcy prawie kompletnie , z łóżeczkiem , kołyską , stoliczkiem i stołem do przebierania dziecka . Kąpaliśmy maluszka w łazience , w dużej wannie i przeważnie robiłem to ja . Po kilku dniach zaczęły nas odwiedzać sąsiedzi z prezentami dla dziecka i chociaż plotki się potwierdziły , że maluszek jest czarny , to większość kobiet i ich mężów robiła wrażenie , jakby to było normalne ...
    ... , lecz po jakimś czasie było już odczuć , że niektórzy odsuwają się od nas . Nie martwiliśmy się tym a wprost przeciwnie .  Dzieciak rósł jak na drożdżach karmiony treściwym , bogatym w witaminy mlekiem matki i gdy był głodny , głośno domagał się swego . Murzyn był teraz prawie domownikiem i często przebywał u nas  . Było też , że gdy maluszek ssał cycuszek mojej żony , jego ojciec ssał drugi a ona gładziła po głowie ojca jej dziecka a drugą ręką trzymała małego murzynka , owoc ich gorącej miłości , który spłynął z wielkich , czarnych jąder poprzez trzon ogromnego murzyńskiego chuja i tryskając z łba , zalał jej macicę wychowując ją . Pan Leon spał w swoim mieszkaniu , gdyż żona moja musiała wyzdrowieć po porodzie a czarni lekarze mówili o dwóch miesiącach kurowania pipki przed ponownym stosunkiem . Widzieli , jak ogromny , czarny chuj zniszczył jej pipeczkę w całym kanale miłości i dla tego proponowali tak długą regenerację . Życie w naszym miasteczku toczyło się normalnym tempem lecz niekiedy bardzo rutynowo i sennie . Chodziłem z żoną na spacery pchając wózeczek z murzynkiem a ludzie , zwłaszcza kobiety zaglądały do środka , lecz niektóre starsze , zdewociałe lub stare panny , które nie miały dzieci , odwracały się . My uśmiechaliśmy się często głupkowato lekceważąc ich komentarze . Żona moja chodziła również na spacery z panem Leonem , który pchał wózeczek a ona trzymała go pod rękę . Znajomi i koledzy murzyna podziwiali jego '' dzieło '' zaglądając do wózka i chwaląc go ...
«1234»