Nagi mecz
Data: 19.03.2025,
Kategorie:
Inne,
Autor: Sophie Nylon, Źródło: SexOpowiadania
... Pomalowana na różowo przyjmuje nawet najmocniejsze strzały Eszter, czym doprowadza ją do szału. Kapitanka Węgier, jedyna znająca polski język, puszcza między koleżankami jedno słowo.– Golaska! – woła do Justyny Csilla, skrzydłowa reprezentacji Węgier, kształtna szatynka o kręconych włosach.Justyna stara się nie zwracać na to uwagi. Ona jest naga? One wszystkie są nagie! Jedynie jej golizny nie zakrywa już, przynajmniej w większości, farba. Nie daje się rozkojarzyć i podaje do Dagi, kierując piłkę coraz bliżej pola karnego Węgierek.Strzał oddaje Laura, ale przestrzeliwuje fatalnie. W dodatku łapie ją skurcz i musi zejść z boiska. W jej miejsce trener posyła Zuzannę, niską blondynkę o niebieskich oczach. Prawdziwa piękność i znakomita zawodniczka, tylko że nieszczególnie dogaduje się z Dagą.Justyna czuje na sobie deprymujący wzrok trenera. Ona nie może zejść, musi wytrzymać. Macha kibicom i stara się nie myśleć o ich spojrzeniach wbitych w jej obnażone ciało. Zaraz sobie to odbije, z pokonaną Eszter u jej stóp.Takie myśli lubią się mścić. W 88-mej minucie rozkojarzona Zuza, dotąd skupiona raczej na wdziękach zawodniczek niż samej grze, traci w głupi sposób piłkę. Csilla podaje ją do przodu. Węgierki ruszają z błyskawiczną i zabójczą kontrą.Kilka szybkich podań i nabiegająca w pole karne od boku Boroka podaje między nogami Eweliny. Eszter pozostaje wykończyć akcję. Trybuny gości ożywają. Kapitanka Węgier znów tańczy swój taniec, nastawia się koleżankom do klapsów. 2:2 i dublet ...
... Eszter.Justyna krzywi się tylko, prosi koleżanki o skupienie. Pociesza Ewelinę i Alicję, a potem uspokaja Zuzę i Dagę, która prawie skaczą sobie do oczu. Mają kilka minut, mogą jeszcze objąć prowadzenie i zrewanżować się w końcu za zeszłoroczną porażkę.Opadają już z sił. Żadna z nich nie grała tak intensywnego spotkania towarzyskiego. I tak... podniecającego. Justyna krzyczy z rozpaczy, gdy piłka na 3:2 w 95-tej minucie przelatuje tuż obok słupka Abigel.Węgierki ruszają z ostatnią akcją. Justyna biegnie, choć mięśnie w nogach płoną bólem, a piersi podskakują, nieskrępowane żadnym stanikiem. Nie ma prawa zdążyć. Jej koleżanki z obrony dają się zaskoczyć. Eszter dostaje piłkę i jest sama przeciwko Alicji.Jej strzał uderza mocno w piersi polskiej bramkarki. Alicja pada bez tchu, obejmując kurczowo futbolówkę rękoma. I kapitance Węgier szansa na 3:2 wyślizguje się z palców.Zaraz potem sędzia gwiżdże po raz ostatni. Justyna pada bez sił na murawę. Nic już ją nie obchodzi golizna. Jest kompletnie wycieńczona. Ponadto nie wie co dalej. Podchodzi do niej Eszter, równie zziajana. Zamiast pomóc jej wstać, kładzie się obok.– Remis. I co teraz? – pyta Justyna.– Nie mam pojęcia – odpowiada Eszter z rozbrajającą szczerością.Po meczuW szatni Polki nie wiedzą, co czynić. Przed meczem umówiły się z Węgierkami, że przegrane przyjdą do wygranych, aby je zaspokoić. Żadna ze stron nie brała remisu pod uwagę.– Jeśli tam pójdziemy, to tak, jakbyśmy przyznały się do porażki – przypomina Justyna tym ...