Mistress Joanna - Kontrakt
Data: 03.08.2025,
Kategorie:
BDSM
Twoje opowiadania
Autor: Arletka Ruchliwa, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
MISTRESS JOANNA – KONTRAKT
Tak to się zaczęło. Mistress Joannę, jak pisałam, poznałam w czasie swojej pracy przy drodze. Obejrzała mnie wstępnie i zabrała do siebie na próbne dojenie, jak powiedziała. Po dojeniu oczywiście był seks specjalny. To były w zasadzie seks tortury w czasie, których płakałam i wyłam błagając o zaprzestanie. Okazało się, że Mistress Joanna to Sado-Domina.
Gdy się skończyły wielogodzinne męczarnie moje ciało nie wyglądało szczególnie ciekawie, ale to właśnie podnieciło Mistress Joanne bardzo. Moje cyce były sine, powiększone, narządy twarde, sztywne i wielkie. Pod opuchłym sztywnym penisem wisiał potwory worek aż do kolan wypełniony jakąś cieczą, bo nie wodą. Okropnie ciężki. W środku czułam obecność jąder wielkości pieści każde. Z tyłu z pomiędzy wielkich pośladków szerokiej dupy czułam wiszącą, długą kiszkę koloru czerwonego z ciemnymi żyłami. Zobaczyłam ją w lustrze. Z tej odbytnicy ciekło. Całe ciało pokryte było licznymi śladami używanych przyrządów. W ustach czułam wyraźny smak sików Mistress, które miałam w żołądku. Odbijało się i przełykała. Mistress siedziała przy stoliku a ja klęczałam naga naprzeciwko. Dygotałam i jęczałam. Wzrok miałam spuszczony w dół, skierowany na jej stopy w wysokich szpilkach dominy. Ciągle w kółko powtarzałam błagalnie „ przepraszam Mistress – sorry Mistress” czułam się bezradna, załamana psychicznie. Nie widziałam ratunku. Byłam całkowicie we władzy Mistress Joanny i zależna od jej woli. Ja zawsze byłam i ...
... jestem strachliwa i płaczliwa. Tak zostałam wychowana, przez Panią Ciotkę. Dlatego bardzo łatwo mnie wystraszyć i zniewolić.
- Sorry Mistress, sorry Mistess. – Jęczałam cicho.
- Tak, tak kurwo jedna, przepraszaj. Jesteś niegrzeczna, ale podobasz mi się ty tłusta suko. Biorę ciebie sobie. Nie pytam o zgodę, biorę i koniec. Zrozumiałaś szmato, mów. – Chwyciła mnie boleśnie za podbródek i zadarła w górę głowę. Podniosłam zapłakaną twarz bojąc się spojrzeć na Mistress.
- Patrz na mnie suko, w oczy! – Krzyknęła tak, że się skuliłam i uderzyła mnie mocno w twarz.
Odtąd bicie w twarz było moją codziennością, gdy byłam u Mistress, to mnie bardzo poniżało, więcej jak inne czynności wykonywane na polecenie Mistress.
- Tak, Mistress suka patrzy. Suka rozumie, Mistress.– Odpowiedziałam cicho jąkając się.
Zobaczyłam jej ładne oczy, ale tylko ładne, bo litości w nich nie dojrzałam, tylko jakąś żądze.
- Bolało? – Spytała.
– Tak Mistress, odpowiedziałam, co było zgodne z prawdą.
- Chcesz więcej, kurwo? – Pytała dalej.
– Tak, Tak Mistress, więcej chce tortur. Odpowiedziałam szybko i gorliwie kłamiąc.
- Nie kłam, kurwo! – Wrzasnęła na mnie bijąc w twarz, aż się skuliłam.
- Nie Mistress, kurwa nie kłamie, nie kłamie. Bij mnie, torturuj i ruchaj Mistress. – Mówiłam gorliwie, kłamiąc.
Mistress dobrze widziała, że nie mówię prawdy i że muszę tak odpowiadać. Ja z kolei dobrze znałam powinności osoby podległej w BDSM. To nie była pierwsza moja Mistress. Znałam zasady i Ona to ...