-
Nowy wikary [AI]
Data: 28.11.2025, Kategorie: Trans Autor: yummya, Źródło: SexOpowiadania
... kobiecych kształtów. Serce biło mu coraz szybciej, a w głowie pojawiały się obrazy – spojrzenie Mateusza, jego ciepły głos, ta obietnica bezpiecznego miejsca.Na koniec wyjął sukienkę – czarną, obcisłą, z delikatnym dekoltem. Kiedy ją założył, materiał przylgnął do jego ciała, podkreślając jego smukłą talię i biodra. Stał przez chwilę, wpatrując się w lustro, czując, jak jego oddech przyspiesza. W końcu sięgnął po kosmetyczkę. Nałożył cienką warstwę podkładu, by wygładzić skórę, a potem delikatnie podkreślił oczy czarną kredką i tuszem do rzęs. Szminka w odcieniu głębokiej czerwieni była ostatnim akcentem – malując usta, czuł, jak staje się kimś nowym, kimś, kim zawsze chciał być.Spojrzał na siebie w lustrze i zadrżał. Wyglądał jak ona – dziewczyna, którą widział w swoich fantazjach. Delikatna, piękna, odważna. Jego serce biło jak oszalałe, a w głowie kołatała się myśl: Czy Mateusz to zaakceptuje? Czy to mu się spodoba?Zebrał się na odwagę, poprawił włosy i chwycił klamkę. Wiedział, że kiedy wyjdzie z łazienki, nic już nie będzie takie samo.Kacper wyszedł z łazienki przebrany, teraz nie był już chłopcem a dziewczyną o przybranym imieniu Julka – otworzyła drzwi łazienki i stanęła w progu, czując, jak jej oddech zamiera w gardle. Sukienka ciasno opinała jej ciało, podkreślając smukłe linie talii i bioder, a pończochy dodawały nogom elegancji. Czerwona szminka lśniła na ustach, a oczy, podkreślone tuszem, wydawały się większe, bardziej wyraziste. Stała przez chwilę, niepewna, ...
... ale jednocześnie podekscytowana, czując, jak każdy nerw w jej ciele wibruje w oczekiwaniu.Mateusz siedział na brzegu łóżka, które stało w rogu pokoju, a jego spojrzenie natychmiast padło na nią. Jego oczy rozszerzyły się lekko, a na twarzy pojawił się subtelny, ciepły uśmiech, który sprawił, że Julka poczuła gorąco na policzkach. Wstał powoli, nie odrywając od niej wzroku, a w jego ruchach było coś niemal ostrożnego, jakby nie chciał jej spłoszyć.– Wyglądasz… niesamowicie – powiedział cicho, a jego głos był pełen szczerego podziwu. – Jak masz na imię? Ta wersja ciebie… jak się nazywa?Julka przełknęła ślinę, czując, jak jej serce bije jak oszalałe. – Julka – odpowiedziała miękko, a jej głos, choć cichy, brzmiał pewnie. To imię przyszło jej do głowy naturalnie, jakby zawsze w niej było.– Julka – powtórzył Mateusz, a sposób, w jaki wypowiedział to imię, sprawił, że po jej plecach przebiegł dreszcz. – Pasuje do ciebie. Jesteś piękna, Julka. Naprawdę.Te słowa były jak ciepły dotyk, który rozlał się po jej ciele. Czuła się widziana, pożądana, jakby w końcu ktoś dostrzegł tę wersję jej, którą tak długo ukrywała. Mateusz gestem zaprosił ją, by usiadła obok niego na łóżku. Julka podeszła ostrożnie, czując, jak szpilki stukają cicho na drewnianej podłodze. Usiadła, wygładzając sukienkę na udach, a jej dłonie drżały lekko z emocji.Przez chwilę rozmawiali – o drobiazgach, o tym, jak Julka czuła się, zakładając sukienkę, o tym, jak Mateusz zawsze lubił wieczory na plebanii, gdy mógł być ...