-
Spalam się (wersja końcowa)
Data: 28.11.2025, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... usta i zamknęłam oczy, obejmując go udami i zarzuciłam mu ręce na szyję, każdy ruch generował wibracje we wnętrzu, a tarcie, jakie odczuwałam, było tak przyjemne, że miałam ochotę błagać go, żeby przyspieszył i pieprzył mnie tak mocno, jak tylko jest w stanie. Śluz wypływał ze mnie i kleił się do wnętrza jego ud oraz gumki. – Seks jest bardzo przyjemny. – Zatrzymał się na chwilę i pocałował mnie. – To dopiero początek. Nie przerywaj. – Ponagliłam go. Wznowił ruchy biodrami i niespodziewanie przyspieszył. – O mój Boże! – Odchyliłam ciało do tyłu, zamykając oczy , a on wyprostował się, obserwując, jak moje piersi falują pod wpływem wbić. – Nie przerywaj, błagam! Dojdę, trochę szybciej! – Poprosiłam, a on zarzęził i jeszcze zwiększył tempo. Gumka ślizgała się w cipce, a nasze ciężkie oddechy wybrzmiewały, odbijając się od ścian. – Zaraz skończę. – wyszeptał. Czułam nadchodzący orgazm i w myślach błagałam go, żeby wytrzymał jeszcze kilka sekund. Napiął się bardzo mocno, ale nie przerywał ruchów, wręcz wzmocnił je i uderzał teraz o moje biodra mocno i głośno. Zaczęłam szczytować z zamkniętymi oczami, wbijając paznokcie w jego plecy i spazmatycznie łapiąc oddech. Krańcem świadomości dotarło do mnie jego ciche „o kurwa”, prezerwatywa napęczniała w moim wnętrzu, a on opadł zmęczony i szczęśliwy. Leżeliśmy tak dłuższą chwilę, po czym zepchnęłam go z siebie, przetoczyłam na wznak i położyłam się na jego ramieniu. – Pani profesor, co teraz będzie? – zapytał, bawiąc ...
... się moimi włosami. To było czułe i miłe. – Przede wszystkim – uniosłam się na łokciu – kiedy jesteśmy sami, przestań do mnie mówić „pani profesor”, czuję się wtedy jak sześćdziesięcioletnia ciotka. Dobrze? – Dobrze. – Wydawał się zadowolony. – Mogę do ciebie mówić Beatka? Nazywałem cię tak w myślach. W myślach? Czy to oznacza, że on… Po raz kolejny zrobiło mi się ciepło we wnętrzu. Seks potrafi być zaskakujący, a zwłaszcza kiedy dowiadujesz się, że twój obecny (wtedy już tak) chłopak/partner masturbował się do fantazji z tobą związanych. – W myślach, Beatka. – Uśmiechnęłam się. – Tak mówił mi tata, w porządku, niech będzie. Często o mnie myślałeś? – Zaczerwienił się, domyślając się kontekstu pytania. – No więc. – Zmieniłam temat, co przyjął z widoczną ulgą. – Nie wiem, co będzie. W ogóle nie powinniśmy tego robić, a gdyby to wyszło na jaw, zostałabym wyrzucona ze szkoły i z nauczaniem mogłabym się pożegnać, a ty stałbyś się obiektem drwin wśród kolegów i musiałbyś kontynuować naukę gdzie indziej. Zamilkł, a ja przeciągnęłam się, mrucząc jak kotka na rozgrzanym dachu. Czułam na ciele jego wzrok, pożerający krągłości i wypukłości. – Nie możemy być ze sobą w oficjalnym związku, to chyba jest jasne, prawda? – Pokiwał głową ze zrozumieniem. – Nie będziemy chodzić na randki, trzymać się za ręce publicznie, całować się w parku czy w kinie. To jest niemożliwe, bo – westchnęłam – żyjemy w kraju i świecie, jakim żyjemy, a ja nie jestem Don Kichotem i nie zamierzam ...