1. Spalam się (wersja końcowa)


    Data: 28.11.2025, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... i pośladkach, nieśmiało chwycił mnie za pupę i przesunął ręce pod materiał. Oddech przyspieszył, wsunęłam palce wskazujące pod materiał bokserek i ściągnęłam je powoli, odsłaniając różową główkę oraz napięty, pokryty siateczką żył trzon.
    
    Zachwycona widokiem, klęknęłam, szepcząc „piękny, ale duży”, po czym rozchyliłam usta i objęłam główkę samymi wargami, zostawiając na niej ślad śliny.
    
    – Och, zaraz strzelę! – jęknął.
    
    Przerwałam natychmiast pieszczotę, unosząc się. Tors Michała pracował miarowo w szybkim oddechu, jak miech kowalski. Sięgnęłam za plecy i rozpięłam koronkowy, czarny biustonosz. Najbardziej seksowny, jaki miałam.
    
    Spadł na podłogę.
    
    Oczy mojego nastoletniego kochanka rozszerzyły się w niemym zachwycie. Wzrokiem zapytał o zgodę, położyłam jego dłonie na nich, ścisnął lekko obie piersi i przesuwał kciuki po sutkach, patrząc mi w oczy, jego kutas wbijał się w podbrzusze, a moje wnętrze falowało. Pocałowaliśmy się ponownie, jęknęłam cicho, kiedy nagły strzał przyjemności wybuchł w obu piersiach.
    
    – Dobrze ci idzie, Michałku. – Dopingowałam go. Ośmielony zbliżył język do lewego sutka, po czym polizał go delikatnie, chwycił wargami i zaczął ssać. Zakręciło mi się w głowie.
    
    – Och, skarbie, to jest dobre. – Docisnęłam jego głowę do skóry, wbijając lekko paznokcie w jego ramiona. Lizał i ssał trochę za mocno, ale byłam tak wyposzczona, że nie narzekałam, a on robił to pierwszy raz, więc nie mogłam wymagać umiejętności w ars amandi jak u Casanovy.
    
    – ...
    ... Chcę, żebyś we mnie wszedł. – Oderwałam głowę z blond włosami od siebie i sięgnęłam po prezerwatywę na biurku. Klęknęłam przed nim i bardzo delikatnie założyłam gumkę na organ. Dzień wcześniej odwiedziłam trzy znane mi seks–shopy, szukając kondomów z żelem opóźniającym wytrysk. Dla siebie i dla niego – potrzebowałam go w środku i jego ruchów, tarcia i penetracji, jak spalona ziemia deszczu, a on będzie podbudowany i męskie ego wzrośnie, kiedy uda mu się wytrzymać dłużej, niż kilka ruchów.
    
    – Czemu nic nie mówisz? – Wstałam, pocałował mnie lekko.
    
    – Nie wiem. – Uśmiechnął się nieśmiało. – Wciąż wydaje mi się, że śnię. Ja z panią, tutaj… – urwał.
    
    – To w takim razie ja również śnię i to musi być bardzo przyjemny sen, dla nas obojga. – Położyłam się na plecach na przygotowanym wcześniej obok na podłodze grubym kocu. – Kochaj się ze mną, Michałku.
    
    Jego spojrzenie padło między moje uda. Uśmiechnął się lekko, popatrzył mi w oczy, klęknął i trochę niezdarnie przystąpił do dzieła. Szło mu jednak całkiem nieźle, bo przynajmniej nie miał problemów z trafieniem, a kiedy pchnął powoli i zanurzył się we wnętrzu cipki, zakręciło mi się w głowie tak mocno, że aż pociemniało mi przed oczami.
    
    – Och, Boże, och, tak!!! – jęknęłam, podnosząc tonację głosu przy „tak”. – Jesteś bardzo głęboko, powoli. – Szeptałam mu prosto w ucho, poruszył się kilka razy, wreszcie udało mu się ułożyć wygodnie, uniósł biodra i opuścił. Zrobił to po raz drugi, potem trzeci, czwarty i kolejny. Zacisnęłam ...
«12...424344...100»