1. Wybór cz. II


    Data: 25.01.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... niej i oburzona głośno powiedziałam:
    
    - Ochujałaś!?
    
    - Wiem, że takie nie jesteśmy - odpowiedziała poważnie, patrząc na mnie. - To tylko zabawa i przygoda.
    
    Patrzyłam na nią zastanawiając się nad jej propozycją. Miała rację, przez cały okres studiów kułam jak szalona. Poznałam tylko kilku chłopaków, którzy na dłuższą metę okazali się być debilami. Może miała rację, mówiąc, że źle zaczynam poznawanie facetów. Pod wpływem emocji lub wypitego alkoholu podjęłam decyzję.
    
    - No dobra, możemy zagrać takie role - powiedziałam.
    
    - Super! - wykrzyknęła Agata. - Ale najpierw mały trening.
    
    - Co ty masz na myśli? - spojrzałam na nią przestraszona.
    
    - Trzeba się wczuć w rolę.
    
    Dalej patrzyłam na nią niepewnie. Agata znowu się do mnie przybliżyła i zaczęła całować. Tym razem namiętnie i delikatnie. Jestem heteroseksualną kobietą, ale to chyba alkohol sprawił, że pocałunki Agaty nie były obrzydliwe, tylko przyjemne. Chciała wsunąć mi język do ust, jednak nie pozwoliłam jej na to. Zamiast tego gładziła mnie dłonią po twarzy i szyi, następnie zjechała niżej, na ramiona i obojczyk. Miała przyjemny dotyk, jej dłonie tak delikatnie muskały moją skórę. Po chwili jej ręka zjechała jeszcze niżej, zaczęła przez materiał bluzki pieścić mój cycek. Po moim ciele przeszedł dreszcz, Agata to poczuła i przesunęła dłoń jeszcze niżej. Lekko dotykała mojego krocza, nawet przez materiał bielizny i spodenek czułam ciepło jej dłoni. Gdy zaczęłam odczuwać podniecenie i wilgoć w moich majtkach, ...
    ... nagle odsunęłam się od niej i powiedziałam:
    
    - Dobra, już wiem o co ci chodzi - wyciągnęłam obie ręce, tak jakbym chciała się przed nią obronić.
    
    Oddychałam bardzo szybko, moja twarz przybrała rumiany kolor.
    
    - No widzisz - powiedziała z dumą Agata. - Teraz wiesz, jak udawać lesbijkę.
    
    - Nigdy nią nie będę - odpowiedziałam śmiejąc się.
    
    Studenckie imprezy mocno zakrapiane alkoholem to często żywiołowe, głośne i pełne nieprzewidywalnych zwrotów akcji wydarzenia. Są okazją do integracji, świętowania czy po prostu odreagowania po intensywnym okresie nauki.
    
    Była już końcówka maja, więc tym razem ludzie zebrali się pod gołym niebem, na terenie kampusu. Było tam mnóstwo osób, nie tylko z naszego wydziału. Wielu z tych ludzi widziałam po raz pierwszy w życiu. Większość z nich była mocno pijana, popijali trunki na jakie było ich stać. Kilkadziesiąt metrów ode mnie, jedna para wychodziła z gęstych krzaków, a następna już wchodziła na ich miejsce.
    
    Rzadko piłam alkohol, więc nieczęsto bywałam w takich miejscach.
    
    Pamiętałyśmy o naszych dzisiejszych rolach. Od chwili przyjścia trzymałyśmy się z Agatą za rękę, a ona od czasu do czasu dotykała dłonią mojej twarzy lub delikatnie przejeżdżała ręką po moim tyłku. Plan zadziałał bo wielu spośród zebranych zwróciło na nas uwagę. Kilku bliskich znajomych spoglądało na nas ze zdziwieniem, jednak po chwili spostrzegli się, że udajemy.
    
    Wypity wcześniej alkohol sprawił, że nie czułam się obco w tym miejscu, ani w takiej roli. ...
«1234...17»