-
Wybór cz. II
Data: 25.01.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... Bawiłam się całkiem dobrze, zawarłam kilka nowych znajomości. Agata miała rację, mówiąc, że lesbijka przyciąga uwagę również facetów. Kiedy poszła wysikać się do krzaków, podszedł do mnie sympatyczny mężczyzna. Był wysoki i barczysty, miał krótko przystrzyżone ciemne włosy. Mimo swojej postury wydawał się niegroźny - może przez duże okulary, które miał na nosie. - Cześć, jak się bawisz? - zagadał do mnie. - Świetnie - odpowiedziałam podnosząc do góry rękę, w której trzymałam butelkę piwa. - A ty? - Średnio - odpowiedział głośno, starając się przekrzyczeć muzykę, która właśnie zaczęła lecieć z głośnika leżącego niedaleko nas. - Gdzie twoja dziewczyna? Nie wiem, czy zauważył skrzywienie na mojej twarzy. Miałam nadzieję, że w panującym półmroku mu to umknęło. Jednak z satysfakcją domyśliłam się, że musiał mnie obserwować z daleka. Nachyliłam się blisko w jego stronę i odpowiedziałam. - Poszła opróżnić pęcherz. Pokiwał tylko głową nic nie mówiąc. Pociągnęłam duży łyk z butelki, myślałam w jaki sposób pociągnąć rozmowę. Nie miałam może zbyt dużego doświadczenia we flirtowaniu, ale zawsze umiałam rozmawiać z facetami. - Może byśmy… - zaczął, ale nie dokończył, ponieważ ktoś podszedł do niego od tyłu i pociągnął za ramię. On obejrzał się za siebie. Wydawało mi się, że rozpoznał tego, kto go zaczepił. - Chodź, Marcin - powiedział facet, który właśnie przyszedł. - Nie zawracaj sobie nią głowy. - Spojrzał na mnie z lekkim obrzydzeniem i pociągnął ...
... mocniej kolegę w swoją stronę. - Przepraszam - powiedział Marcin, odchodząc tyłem. Potem odwrócił się w stronę swojego kolegi i razem odeszli. Poczułam się znieważona i zmieszana z błotem. Byłam zła na Agatę i na siebie samą. Nie powinnam była godzić się na odgrywanie tej głupiej scenki. Zrobiło mi się tak przykro, że bałam się, że zaraz się rozpłaczę. Nieznajomy, który powinien być obojętny uraził mnie, jego słowa i pogardliwe spojrzenie zostawiły po sobie ślad. Wiedziałam jednak, że to częściowo moja wina - nie powinnam była udawać kogoś, kim nie jestem. W życiu popełniamy wiele błędów, uczymy się na nich i dzięki nim stajemy się silniejsi. Każdy błąd to lekcja, każdy upadek to krok w stronę rozwoju. Ważne, by nie bać się pomyłek, ale wyciągać z nich wnioski i iść dalej. Miałam dosyć tej szopki, chciałam natychmiast odnaleźć Agatę i powiedzieć jej, że idę do domu. Rozglądałam się, szukając jej wzrokiem. W końcu ją zobaczyłam, szła roześmiana w moją stronę. - Widziałam, że zagadało do ciebie niezłe ciasteczko - powiedziała z uśmiechem gdy do mnie podeszła. - Tak - przyznałam. - Ale jego kolega potraktował mnie tak, jakby byłam jakimś obrzydliwym wybrykiem natury. - A chuj z nim - odpowiedziała pijanym głosem. - Umówiłaś się chociaż z tamtym? - Nie - powiedziałam ze złością. - Bo jestem lesbijką. Przewróciłam oczami do góry, odwróciłam się i zaczęłam odchodzić. Agata ruszyła zaraz za mną i zawołała: - Karolina, poczekaj! Stanęłam, odwróciłam się ...