-
Wybór cz. II
Data: 25.01.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... z powrotem do niej i powiedziałam ze zniechęceniem: - Mam tego dosyć. To był beznadziejny plan, nie wiem jakim cudem udało ci się mnie na to namówić. - To była tylko przygoda. - W dupie mam takie przygody. Chciałam tylko poznać kogoś normalnego, spędzić miło te ostatnie tygodnie nauki. - Jeszcze nie wszystko stracone. - No nie wiem, dzisiaj zyskałam reputację zboczonej lesby. - Wszystko da się odkręcić, wystarczy, że w kilku grupkach ludzi powiem, że tylko udawałyśmy. - No to działaj - odpowiedziałam kręcąc głową z niedowierzaniem. - Daj mi pół godziny. Agata odwróciła się i zaczęła iść w kierunku pierwszej grupki studentów. - Idę do domu! - zawołałam. Zatrzymała się, odwróciła z powrotem w moją stronę i zapytała: - Między nami wszystko okej, prawda? Zamyśliłam się, ale po chwili odpowiedziałam z nieznacznym uśmiechem: - Okej. Szłam w stronę domu ciemnymi ulicami, rozświetlanymi jedynie blaskiem latarni ulicznych. Każdy krok odbijał się echem w pustych uliczkach. Nocne miasto pulsowało cichym życiem. Nagle poczułam się bardzo samotnie, zaczęłam żałować, że nie wracałam razem z Agatą. Ludzie mówią, że samotność to przestrzeń, którą należy zapełnić. Nie boję się być sama, choć czasem pragnę, by ktoś mnie zrozumiał bez słów. Samotność nie jest brakiem ludzi wokół. Jest brakiem kogoś, kto patrzy na mnie i widzi więcej niż tylko moje imię. To czas na marzenia bez ograniczeń, na rozwój bez kompromisów, na odkrywanie siebie bez ...
... cudzych oczekiwań. Jednak przyjemniej byłoby wracać do domu z kimś, kogo darzy się uczuciem innym niż przyjaźń. Uśmiechnęłam się sama do siebie. Może kiedyś - pomyślałam. Moje rozmyślania przerwał odgłos zbliżających się kroków. Po chwili usłyszałam też podniesiony głos rozmowy, jednak nie potrafiłam rozróżnić wypowiadanych słów. Dreszcz przeszedł moje ciało. Czy ktoś za mną idzie? Przyspieszyłam, jakbym w ten sposób mogła uciec przed własnym strachem. Bałam się obejrzeć za siebie. Zamiast tego zajrzałam do torebki, w której zawsze nosiłam gaz pieprzowy. - Kurwa - cicho przeklęłam. Oczywiście dzisiaj wyjątkowo go ze sobą nie wzięłam. W końcu zebrałam się na odwagę i spojrzałam za siebie. Ujrzałam dwóch mężczyzn, którzy szybkim krokiem zmierzali w tym samym kierunku co ja. Strach ogarnął całe moje ciało. Nie wiedziałam, co robić. Uciekać? Nie było dokąd. Niewiele bram i zaułków - głównie prosta droga. Nagle postanowiłam. Będę udawać, że ich nie widzę. Wyjęłam z torebki smartfon i zaczęłam bezsensownie przesuwać drżącymi palcami po ekranie. Gdy mnie wymijali, głośno się sprzeczali i przeklinali. Wydawało mi się, że nie zwrócili na mnie uwagi. Już miałam głęboko odetchnąć, gdy jeden z nich odwrócił się w moją stronę i powiedział: - Ty, zobacz to ta mała lesba z dzisiejszej imprezy. Stanęłam, bałam się wykonać jakikolwiek ruch. Drugi mężczyzna też się zatrzymał, spojrzał na mnie i potwierdził: - Rzeczywiście. Zauważyłam, że byli mocno ...