1. Źródło Młodości (część 6)


    Data: 26.01.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... uśmiechnęła się zadziornie, kładąc dłoń na jego biodrze. — Za karę… — zaczęła miękko, a jej głos przybrał nutę lodowatego żartu — twój wytrysk będzie nie tylko silny… ale i dość bolesny.
    
    Tomek zadrżał na te słowa, a jego oczy zabłysły mieszaniną strachu i niepohamowanego pożądania. Sara skinęła głową i powoli wygięła palce, puszczając przez nie niewidzialny impuls. To sprawiło, że jego ciało zadrżało gwałtownie, jakby przeszywał je prąd. Ból mieszał się z rozkoszą, a on zaczął tracić kontrolę nad sobą. Uświadomił sobie, że jest całkowicie od niej zależny.
    
    Powoli zaciskała palce na jego biodrze, a druga ręka delikatnie przesunęła się wzdłuż napiętego ciała Tomka. Jego członek stał się sztywny jak nigdy wcześniej — wyprężony do granic wytrzymałości. Zdecydowanie nie mógł tego znieść. Nagle chwycił się dłonią za rozpalony narząd, próbując złagodzić piekące napięcie, które Sara w nim wywołała. Jego oddech przyspieszył, a twarz wykrzywiła, wyrażając jednoczesny ból i pożądanie.
    
    — Nie odrywaj ręki — szepnęła z zimnym uśmiechem. — Jeszcze nie…
    
    Jej dłoń przesunęła się niżej, dotykając delikatnie, ale zdecydowanie. Wysłana przez nią energia była nie do powstrzymania.
    
    W chwili, gdy pozwoliła mu na ujście, fala ekstazy uderzyła z taką siłą, że Tomek aż się zachwiał. Wytrysnął wysoko i dalej, niżeli kiedykolwiek był w stanie. To wyciągnęło z niego niemal całą energię, która przepłynęła do stojącej obok niego kobiety. Jego ciało wygięło się gwałtownie, a potem opadło ...
    ... na ziemię, tracąc przytomność.
    
    Sara czuła to całą sobą, kiedy esencja jego ekstazy, zaczęła karmić jej ciało. Zamknęła na moment oczy i westchnęła. Teraz już wiedziała, jakie to uczucie, kiedy przez krótką chwilę, mężczyzna doznaje spełnienia.
    
    Spojrzała na niego zimno i bez cienia współczucia. W tym momencie było jasne — to była nie tylko zabawa. To była jej władza, panowanie i przeznaczenie.
    
    * * *
    
    Sara odwróciła się powoli w stronę Marka, który wciąż siedział obok ogniska, próbując zebrać myśli po tym, czego właśnie był świadkiem.
    
    — Byłeś grzeczny — powiedziała miękko, a w jej głosie zabrzmiała nuta nagrody. Spojrzała na moment na jego kolegę. — Nie uciekłeś jak on.
    
    Podeszła do niego majestatycznie i uklękła przed nim. Jej palce powoli sięgnęły do guzików spodni Marka, rozpinając je jeden po drugim z precyzją i powolnością, która potęgowała napięcie między nimi. Następnie chwyciła za krawędź materiału i zsunęła z jego drżącego ciała. Sara pochyliła się, a jej usta otworzyły, aby delikatnie, a jednocześnie zdecydowanie owinąć się wokół jego przyrodzenia.
    
    Marek poczuł, jak napięcie i moc znowu go pochłaniają, a świat wokół zamienia się w wir doznań, których nie był w stanie kontrolować. Nie mógł oderwać wzroku od jej ciała — lekko prześwitująca bluzka i krągły biust. Ona sama zdawała się emanować boskim światłem.
    
    Bezwiednie wsunął dłoń pod materiał i zaczął pieścić jej jędrne piersi, czując ich ciepło i sprężystość. Sara uśmiechnęła się przewrotnie, ...
«1...345...»