1. Wszystkie tajemnice anonimowego nudesa


    Data: 20.02.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... jeszcze, że kobietą wystarczy być. Niewinne paluszki bez lakieru na paznokciach, z trudem powstrzymujące się przed zasłonięciem sedna uświadomiły go, na jak wielką odwagę musiała się zdobyć, zanim przełamała wewnętrzne opory.
    
    – Filip…
    
    I jeszcze te uda, stykające się w mimowolnej obawie przed tym, że wedrze się między nie i zrobi jej krzywdę! Gdyby tylko mógł, uspokoiłby ją. Powiedział prosto w twarz, którą tak bardzo pragnął zobaczyć, żeby się nie bała. Sam jednak nie był do końca pewien, czy stojąc przed nią zdołałby nad sobą zapanować.
    
    – Filip! – Pani Dulska traciła cierpliwość w próbach dotarcia do ucznia. Ten mało nie podskoczył. – Możemy zaczynać?
    
    Blondas spojrzał na nią tępym wzrokiem, po czym obejrzał się za siebie. Szukał na buziach koleżanek porozumiewawczego uśmieszku, iskry w oku, rumieńców na policzkach lub czegokolwiek, co zdradziłoby w nich postać ze zdjęcia. Te owszem, uśmiechały się, albo raczej podśmiechiwały się z jego gapiostwa. Schował więc zdjęcie głęboko do plecaka z taką ostrożnością, jakby ukrywał nagość własnej dziewczyny. Przytaknął nauczycielce i bez słowa usiadł na krześle.
    
    Zajęcia nieznośnie się dłużyły. Filip bez skutku próbował zebrać myśli, które krążyły wokół tajemniczej postaci. Chciał raz jeszcze na nią spojrzeć, lecz w warunkach lekcyjnych wiązało się to ze zbyt dużym ryzykiem. Wycierając zasmarkany nos zrozumiał, że cieknie mu nie tylko stamtąd. Przewrócił oczami i westchnął ciężko. Dyskretnie poluzował pasek od spodni, ...
    ... jednak nadal brakowało w nich miejsca. Musiał czym prędzej znaleźć ujście dla buzujących emocji. Tylko co zrobić, skoro za bardzo szanował poświęcenie anonimki, by załatwić sprawę minutką w toalecie? Okazja nadarzyła się, gdy to Tomek, kolega z ławki, wyszedł za potrzebą. Filip od razu dopadł do jego zeszytu. Z szatańskim uśmieszkiem narysował mu swojego penisa w skali jeden do jednego. Długość odmierzył pożyczoną linijką.
    
    Przez kolejne kilka dni nie było dla Filipa godziny, w której nie próbowałby poznać tożsamości tajemniczej postaci. Im dłużej się jej przyglądał, tym więcej dostrzegał w niej sprytnej manipulatorki, aż w końcu poczuł na sobie bezczelny uśmieszek znad kadru fotografii. Już nie była taka niewinna. Pewna swego rzucała mu wyzwanie w grze, w którą go wciągnęła. To oznaczało wojnę. Blondas niby wiedział, że traci przez nią zdrowy rozsądek, ale zamiast nabrać dystansu, postanowił poruszyć niebo i ziemię, byle tylko ją zdemaskować.
    
    Najbliższe posiedzenie tajnego Bractwa Koneserów Kobiet odbyło się zwyczajowo w głównej siedzibie – drewnianej altanie na działce Filipa. Rozpoczął je od pytania, czy któryś z chłopaków nie widział przypadkiem, jak ktoś grzebie mu w plecaku przed matmą. Zakapturzeni chłopacy wymienili się pytającymi spojrzeniami. Nikt nie posiadał żadnych informacji. Lider stowarzyszenia poczuł zawód, choć w głębi serca dobrze wiedział, że to byłoby za proste. Musiał przejść do planu B. Pokrótce streścił zebranym historię zdjęcia.
    
    – Początkowo ...
«1234...10»