-
Wszystkie tajemnice anonimowego nudesa
Data: 20.02.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... myślałem, że podrzucił mi to któryś z was, pajace – przemawiał dalej – dlatego zrobiłem skan naszą super drukarką w bibliotece i wysłałem Szczurowi. – Podałem obraz wnikliwej analizie pikselowej pod kątem potencjalnego fotomontażu – wyjaśnił wywołany do tablicy Szczur. – Wiarygodność materiału źródłowego została zredukowana przez fizyczne zanieczyszczenia na zdjęciu, musiałem też uwzględnić błąd przesyłu danych podczas skanowania. Mogę jednak stwierdzić, że na osiemdziesiąt pięć procent tło nie zostało doklejone i fotografia rzeczywiście powstała w Ciuszku. – Brawo, Filip. Masz to zdjęcie od kilku dni, a już udało ci się je porządnie zanieczyścić. – Od przytyku Tomka w altanie aż zagotowało się od śmiechu. Gospodarz odetchnął z ulgą. W niedługim czasie podjął kontrowersyjne decyzje o dołączeniu do grupy dwóch przegrywów i przyjął za dobry omen, że nierozumiejący jego wizji kumple odpuścili temat. Kolejna już obecność Szczura spotkała się na początku obrad ze sporym niezadowoleniem. Oto Tomek, najlepszy przyjaciel Filipa, poczuł się urażony wtajemniczeniem w sprawę zdjęcia najpierw tego frajera. Rudy z kolei miał problem z zaakceptowaniem nowego punktu w regulaminie bractwa, mówiącego o zakazie bicia innych członków podczas spotkań. Dopiero gdy ktoś mu pocisnął, że członka to zbić może sobie w domu, osiłek wreszcie zamknął ryj. Tymczasem gruby Denis pociągnął kabel ze znajdującego się w szopie Pokoju Degustacji do rzutnika, umożliwiając Filipowi wyświetlenie ...
... anonimowego nudesa na zrobionym z prześcieradła ekranie. Nastała cisza, irytująco przerywana przeciskającym się przez szczeliny altanki śpiewem budzącej się wiosny. Wszyscy przybrali eksperckie miny. Tam, gdzie anonimka widziała tylko nagie ciało, oni dostrzegali niekończące się możliwości. – Ona chciała, żebyś jej szukał. Inaczej zrobiłaby selfie w anonimowym miejscu – stwierdził już na poważnie Tomek. W ślad za nim podążyli inni: – Ukryła włosy, nie nosi biżuterii. – Nawet swoje ubrania schowała pod rzeczami ze sklepu. – Brak znaków szczególnych. – Moglibyśmy zidentyfikować ją po telefonie, gdyby go nie wykadrowała… – włączył się Szczur. – Gdyby była odwrócona tyłem, wystarczyłoby zadzwonić do Marka – dodał Michałek. – Ja tam wolę ją oglądać z przodu. Fajniutka jest. – Słowa niebieskowłosego Jacola rozluźniły atmosferę, ale Filip szybko przypomniał wszystkim o powadze śledztwa. – Filip… – Nad głową Michałka zapaliła się żarówka. – Ona schowała to zdjęcie do książki z matmy, bo wiedziała, że to ostatnia lekcja. Mogła to zrobić przez dosłownie cały dzień. Nie sposób zawęzić obszaru poszukiwań. – Mamy do czynienia ze sprytnym indywiduum – skonstatował Denis, który miał fazę na mądre słowa. Wszystkie tropy prowadziły donikąd. Członkowie Bractwa coraz częściej uśmierzali rosnące upokorzenie łyczkami zimnego piwa. No bo jak to możliwe, że nie potrafili zidentyfikować fajnej przecież dziewczyny, którą każdego dnia mijali na szkolnych korytarzach? W akcie ...