-
Z wizyta po rozwodzie - u Elzbiety
Data: 14.03.2026, Kategorie: Zdrada Autor: Tomasz Tomasz, Źródło: SexOpowiadania
... Wydaję polecenie bez cienia emocji w głosie:-Obciągnij mi teraz.Klęka posłusznie, ale nie jest możliwe, by pozbyła się grymasu zdziwienia z twarzy, dziwi ją, doskonale to wiem, że tego właśnie, by mi ssała fiuta, żądam na początku, gdyż wielokrotnie słyszała ode mnie, że wolę lizać Jej cipkę niż mieć robionego loda. Ale zaczyna robić mi loda. Pieści się z moim twardym jak stal członkiem, liże go z wolna, całuje delikatnie i wsadza do ust. Czuję rozkosz, jakiej nie zaznałem wcześniej i mówię Jej to wprost:-Nigdy wcześniej nie obciągałaś mi tak namiętnie, dobrze obciągasz, robisz mi dobrze.Czuję Jej język, czuję go na swoim kutasie, czuję jak wije się wokół niego, czym sprawia, że gubię oddech i obraz otaczającego mnie świata. Wracam. Układam dłonie po obu stronach głowy Elżbiety i patrzę Jej w oczy, a unieruchomiwszy Jej głowę zaczynam poruszać biodrami pieprząc ją w usta. Jej zdziwienie przemienia się w szok, a ten po chwili nabiera coraz bardziej wyraźnie znamion przyjemności, a w końcu rozkoszy. Widok ten sprawia, że przyspiesza mi rytm pracy serca, które pompuje gorącą krew, ta dociera do mojego kutasa, który kumuluje w sobie energię na wytrysk. Widzi to. Wycofuję go z Jej buzi i biorę w dłoń, mówi:-Dojdź w usta.Wsuwam sam czubek i spuszczam się tam gdzie prosiła i obserwuję jak patrząc mi w oczy połyka moją spermę. Siadam. Wstaje. Ociera usta i brodę wskazującym palcem, po czym siada na podłodze i opiera plecy o sofę, spocona, rozpalona i ze smakiem mojego nasienia w ...
... gardle. Mówi:-Zawsze mnie po tym całowałeś w usta.Mówię:-Ciągnęłaś jak rasowa dziwka, nie wiem czy takie całuję się w usta.Uśmiecha się lekko, bo podoba się Jej jak do Niej mówię i podoba się Jej jak sama mówi, a mówi wchodząc w tę rolę:-Pozwalam Ci zlizać resztki z moich warg.I opiera dłonie o zieloną tapicerkę obok moich kolan, wstaje i stoi tak do skóry naga przede mną, chwaląc się swoim zadbanym blond zarostem o króciutkich włoskach na kroczu tuż przed moimi oczami i ja patrzę na to kroczę, patrzę na gładkie uda, na Jej brzuch, patrzę na najbardziej zmysłowy pępek świata, patrzę na pełnię Jej kobiecego do granic biustu i widzę, że ten biust sunie w dół w kierunku moich oczu i widzę, że kładzie się wciąż tak naga na kanapie, gdzie siedzę i patrzę jak tak obnażona na mój rozkaz lekko rozchyla wargi i widzę jak szparę, która dzieli wargę dolną od górnej łączą cieniutkie jak przędza na pończochy włókna, które są pozostałością mojego wytrysku. Schylam się i nie widzę, a czuję, kiedy mój język przesuwany wzdłuż tej bruzdy rozrywa spoiwo z mojej spermy i czuję jej smak, jej lepkość, Jej ciepło. Liżę Jej wargi, choć zebrałem moje nasienie językiem do ostatniej kropli. Kładę dłoń na Jej podbródek, by nieco szerzej rozchylić Jej usta. Pomaga mi grzecznie. Mówię muskając bez przerwy Jej wargi swoimi:-Wyliżę Cię tak jak lizałem Ci kroczę.Drży słysząc te słowa i bez cienia choćby sugestii z mojej strony wsuwa czubek swojego języka pomiędzy rozchylone płatki ust tak, by znalazł się w roli ...