1. Na obozie - przygoda nastolatkow 2


    Data: 15.03.2026, Kategorie: Geje Autor: Jan Kowalski, Źródło: SexOpowiadania

    ... Pochyliłem się nad nim, a nasze usta zderzyły się w brutalnym pocałunku. Jego wargi, miękkie, ale sprężyste, smakowały solą i potem. Jego język wdarł się do moich ust, a ja odpowiedziałem, gryząc lekko jego dolną wargę. Moje dłonie zsunęły się na jego klatę, szarpiąc mokre włosy i drażniąc jego sutki – twarde, otoczone kępkami szorstkiego futra. Ścisnąłem je mocno, a Bartek syknął, jego biodra drgnęły, a kutas szturchnął mnie w brzuch, zostawiając wilgotny ślad. – Kurwa, Michał… – warknął, a jego ręce chwyciły moje pośladki, wbijając palce w moje sprężyste mięśnie. Czułem, jak jego szorstkie dłonie rozchylają moje półkule, a kciuk muska wilgotną, owłosioną dziurkę, wysyłając dreszcze wzdłuż kręgosłupa. Mój kutas, uwięziony w bokserkach, napierał na jego udo, a ja czułem, jak materiał przesiąka od mojego soku. – Zdejmij to gówno – warknął Bartek, szarpiąc moje bokserki. Zerwałem je jednym ruchem, a mój fiut wyskoczył na wolność, 16 cm czystej, pulsującej stali. Żyły na trzonie nabrzmiały, główka była mokra, a jądra, ciężkie i owłosione, kołysały się przy każdym ruchu. Bartek chwycił mojego kutasa, ściskając mocno, a jego kciuk drażnił oczko na głowie, rozsmarowując śliski preejakulat. Syknąłem z rozkoszy, czując, jak moje mięśnie napinają się do granic. – Na kolana – rozkazałem, a Bartek, z dzikim błyskiem w oczach, klęknął przed mną. Jego mięsiste wargi objęły moją główkę, a ja poczułem gorąco jego ust. Jego język lizał czubek, smakując mnie, a potem zsunął się w dół, po ...
    ... trzonie, muskając żyły i szorstkie włosy u podstawy. Chwyciłem jego kręcone włosy, mokre od potu, i pchnąłem biodra, wpychając się głębiej. Bartek zakrztusił się lekko, ale nie przestał, jego usta pracowały jak odkurzacz, ssąc i liżąc, a jego ręce ściskały moje uda, wbijając paznokcie w skórę. Czułem, jak jego palce muskają moje jądra, masując je i ciągnąc lekko, co niemal doprowadziło mnie do szaleństwa. – Kurwa, Bartek… – stęknąłem, gdy jego zęby delikatnie musnęły moją główkę. Moje biodra poruszały się rytmicznie, a on przyjmował każdy mój ruch, jego wargi napinały się, próbując pomieścić mnie w pełni. Jego pot spływał po szyi, mieszając się z moją wilgocią, a zapach jego krocza – ostry, zwierzęcy, z nutą soli – wypełniał powietrze. Po chwili szarpnąłem go za włosy, odciągając od siebie. – Moja kolej – warknąłem, popychając go na łóżko. Bartek rozłożył się na plecach, a jego gruby kutas stał pionowo, ociekając sokiem. Klęknąłem między jego owłosionymi udami, wdychając jego zapach – mieszankę potu, muskułu, i czegoś pierwotnego, co sprawiało, że mój fiut pulsował jeszcze mocniej. Chwyciłem jego jaja, ciężkie i mokre, ściskając je lekko, a moje palce musnęły szorstkie włosy, które rozciągały się aż do jego dziury. Moje wargi objęły jego główkę, a smak jego soku – słony, gęsty – eksplodował na moim języku. Zacząłem ssać, poruszając głową w górę i w dół, czując, jak jego trzon wypełnia moje usta, a żyły pulsują pod moimi wargami. Moja ręka powędrowała na jego pośladki, ściskając ...