1. Espresso Doppio.


    Data: 24.03.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... wycieńczenia.
    
    – Witaj, Alek. – Odwzajemniła nieśmiałe powitanie, obdarowując go niewielkim uśmiechem. Oparła się prawą dłonią o barierkę, drugą zaś podwinęła marynarkę, by oprzeć swoje palce o lewe biodro, eksponując dopasowaną, jasnofioletową koszulę. – Dobrze cię widzieć. – Dodała, zwężając powieki.
    
    – Aczkolwiek muszę przyznać, że wyglądasz, jakbyś nie spał od miesiąca.
    
    – Można tak powiedzieć. – Odpowiedział, odwzajemniając uśmiech. Niezawodnym sposobem na to, by dać znać byłej partnerce, że świetnie sobie radzisz bez niej, to pokazać się jej w poplamionej kawą bluzie, w której chodzisz od kilku dni, czerwonych oczach, sinych, podkrążonych powiekach, bladej skórze i włosach, po których na pierwszy rzut oka widać, że decyzja o zapuszczeniu ich nie była świadoma.
    
    – Alek, wiem, że biorąc pod uwagę naszą przeszłość, zaproszenie na kawę może nie być najlepszym…
    
    – Zgoda. – Nie dał jej dokończyć. Nie był w stanie wytrzymać napięcia. Nie wiedział, czy to efekt zbyt dużej ilości kofeiny czy tego znajomego prądu, który towarzyszył mu za każdym razem, kiedy wychodziła z inicjatywą. Nagle poczuł, jak jego serce gwałtownie przyspieszyło. Mięśnie jeszcze tak przed chwilą ospałe, teraz wydawały się gotowe do przebiegnięcia półmaratonu.
    
    – Ale już nie dzisiaj. Chyba w końcu położę się spać.
    
    – Znowu masz problemy ze snem? – Uśmiech zniknął z jej twarzy, a w jego miejscu pojawiło się zatroskanie. Uwielbiał jej uśmiech. Uwielbiał jej oczy. Uwielbiał jej ciemne, kręcone ...
    ... włosy. Musiał jak najszybciej stąd wyjść. Te wszystkie uczucia bombardowały mu głowę równie mocno, co kofeina. Było o wiele głośniej niż w mieszkaniu, obok którego od trzech miesięcy trwa dwutygodniowy remont. Głośniej od regularnych imprez, urządzanych co noc przez jego sąsiadów.
    
    Musiał wyjść. Teraz.
    
    – Raz jest lepiej, raz gorzej.
    
    – Kłamstwo — pomyślał. Tak jakby nie umiała rozpoznać, kiedy kłamiesz.
    
    ***
    
    Następnego dnia obudził go młot, uderzający w ścianę, stykającą się z jednym z boków niewielkiego, drewnianego łóżka.
    
    – To nieprawdopodobnie, że po takim czasie została mu jeszcze jakaś ściana do kucia.
    
    Zegarek pokazywał godzinę trzynastą. 28-latek nie był w żadnym stopniu zaskoczony faktem, że przespał 14 godzin. Od przeszło dwóch lat jego cykl życia to bezsenność oraz długie sesje słodkiej ciemności, kiedy już doprowadzi się do takiego stanu, w którym mógłby zasnąć w każdych warunkach. Wstał z łóżka i skierował się w stronę łazienki. Podszedłszy do niewielkiego lustra nad umywalką, przyjrzał się uważnie swojej twarzy. Widok nie był najprzyjemniejszy, jednak zdecydowanie mógł przyznać, że nie wygląda tak źle, jak wczoraj, kiedy spotkał Annę. Pierwsze zmarszczki mogłyby zostać uznane za atrakcyjne, gdyby ogólny stan twarzy wyglądał na zadbany. Z tym da radę jednak coś zrobić. Podobnie jest z włosami, które od dawna tęsknią za dotykiem nożyczek. Mimo wszystko, po umyciu i wysuszeniu bez większego planu, utworzą artystyczny nieład, który co prawda wyszedł z ...
«1234...13»