1. Espresso Doppio.


    Data: 24.03.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... niewidzialną gumą, niemożliwą do rozerwania, która sprawia, że im mocnej się od siebie oddalą, tym mocniej przyciąga ich do siebie z powrotem. Ostatni raz widzieli się 4 lata temu. Do wczoraj myślał, że tym razem uwolnił się od niej na zawsze.
    
    – Czy ty mnie słuchasz? – Głos Alicji wyrwał go z rozmyślań.
    
    – Oczywiście! – Oznajmił, ale nawet on wiedział, że nigdy nie będzie umiał jej okłamać.
    
    – Kiedy znowu odpłynąłeś, przepraszałam cię za to, że traktuję cię zbyt ostro. Ale z racji, że nie było cię przy tym, przejdę do drugiej kwestii:
    
    – Nie będę kolejny raz sklejać twojej zranionej duszy. – Jej głos załamał się w poczuciu bezsilności. Poczuła, jak jej oczy zachodzą wilgocią, znajomy ciężar zawitał w okolicy powiek. – Po prostu nie. Nie mam do tego siły. Za każdym razem, kiedy cierpisz z jej powodu, ja cierpię razem z tobą. Mam dziecko. – Pociągnęła nosem, czując, że niewiele dzieli ją od cofnięcia wszystkiego, co właśnie mówi. – Idziesz tam na własny rachunek. Ja mam dla kogo być szczęśliwa.
    
    Alek nie odpowiedział. Raz to patrzył w jej walczące z łzami oczy, raz uciekał w sufit, ściany, wszystko, co nie jest jej twarzą. Siedzieli tak przez jakiś czas w milczeniu, pozwalając, by jedynymi dźwiękami w pomieszczeniu był śpiew żyjących na drzewie, za oknem, ptaków.
    
    – O której do niej jedziesz?
    
    – O osiemnastej.
    
    ***
    
    Stojąc pod drzwiami mieszkania Anny, Alan przeanalizował sobie wszystko, co do tej pory się wydarzyło. Plan zmienił się dosyć szybko. Żadna ...
    ... kawiarnia w okolicy nie bywa otwarta na tyle długo, ile postanowili dla siebie przeznaczyć. Poza oczywiście jedną, do której mężczyzna wracać nie zamierzał, nie zmieniwszy wcześniej tożsamości. Mając na uwadze, że podobne procedery są dosyć problematyczne, bez większych oporów zgodził się na propozycję swojej byłej partnerki, aby zamiast tego spotkać się u niej. Alan byłby głupi, nie dostrzegając, że jest to nad wyraz wygodne.
    
    Nie myśląc już o tym dłużej, zadzwonił dzwonkiem do drzwi. Po kilkunastu sekundach kobieta ubrana w dopasowany, czarny golf i ciemnoniebieskie jeansy zaprosiła go do środka.
    
    – No to, czego się napijesz? – Zapytała, ujawniając białe ząbki w uśmiechu.
    
    – Doppio.
    
    – No proszę. – Zaśmiała się tryumfalnie. – A więc w końcu się przekonałeś!
    
    – Jest taka piękna, kiedy się śmieje… – Złapał się na tym, że znowu uciekł na chwilę myślami od rzeczywistości. Tym razem jednak udało mu się wyrwać na tyle szybko, że nawet ona tego nie zauważyła. A przynajmniej tak mu się wydawało.
    
    – Jestem masochistą. – Odpowiedział po krótkiej chwili.
    
    – Nie ty jeden. Nie ty jeden…
    
    Anna odwróciła się, ukazując, jak idealnie jej spodnie opinają wysportowane pośladki. Napełniła obie kolby świeżo zmieloną kawą i uruchomiła duży ekspres, zajmujący zdecydowanie zbyt dużą powierzchnię blatu kuchennego, jak na urządzenie kuchenne, nawet tak dla niej istotne.
    
    – Co się stało z poprzednim?
    
    – Zepsuł się. Planowałam oddać go do naprawy, ale jej koszt przekraczał sumę, jaką ...
«1...345...13»