-
Espresso Doppio.
Data: 24.03.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... byłabym w stanie wydać na ekspres za 300 złotych. A ten dostałam na urodziny jakieś dwa tygodnie później od… – Ania zagryzła wargę. Zdała sobie sprawę, że powiedziała jedno słowo za dużo. – Twojego faceta? – Narzeczonego. Jestem zaręczona. Od roku. – Anna wyraźnie straciła fason. Przestała obserwować ostatnie kapiące kropelki kawy. – Moje gratulacje. – Zaczął, zastanawiając się, czy na pewno powinien skończyć swoją myśl. Język zdecydował za niego. – Nie sprawiasz wrażenia szczególnie szczęśliwej, mówiąc mi o tym. – To nie tak. Po prostu chciałam, żeby to wyszło naturalnie, z rozmowy. – Przerzuciła sobie kosmyk włosów na drugą stronę. – Ale przy tobie zawsze muszę się ze wszystkiego wygadać po pięciu minutach. – Zdaje się, że kawa jest gotowa. Pomogę ci. 28-latek zabrał obie filiżanki i przeniósł je na mały, szklany stolik, podobny kształtem do tego, który wywrócił poprzedniego wieczora. Po chwili zjawiła się Anna z dwoma szklankami wody, ustawiając je obok filiżanek. Usiadła obok niego i przez dłuższą chwilę badała go wzrokiem, jakby czekając, aż coś powie. Aleksander, chcąc zająć czymś ciszę i dać sobie więcej czasu na przyswojenie usłyszanych wieści, wypił łyk wody, następnie upił jedną czwartą espresso. – Kurwa, jakie mocne. – Rzucił szybko, zanim zaniósł się krótkim kaszlem. – Czego ty tam dałaś? – Nic szczególnego. Może trochę amfetaminy. – Odpowiedziała mu, zanosząc się niekontrolowanym śmiechem. – Powiedzmy, że mam swoją ulubioną palarnię, ...
... która specjalizuje się w wydobywaniu całego smaku z ziaren. – Jak już wypijesz, spróbujemy czegoś o zupełnie innym bukiecie. – Naprawdę? A cóż to będzie? Jakiś kwas? W odpowiedzi Anna wstała z kanapy i zniknęła na moment za ścianą, by wrócić z korkociągiem. Po powrocie do salonu skierowała się w stronę barku. Po dłuższej chwili grzebania wśród butelek wróciła do niego z winem o znajomej etykiecie. – Pamiętasz? – Zapytała. – Oczywiście. To wino, które kupiłem podczas naszych wakacji w Portugalii. Nie sądziłem, że jeszcze je masz. Istotnie, wino marki, której oboje nie potrafili wymówić, czekało na otwarcie od co najmniej czterech lat. Para planowała wypić je jeszcze tego samego wieczora, jednak plany zniweczyła najbardziej zażarta w historii ich licznych związków kłótnia, po której do Polski wrócili już osobno. To był ich najdłuższy czas razem, bo dotrwali aż do drugiej rocznicy. Całość zaczęła się dosyć niewinnie. Oboje urządzili sobie wojnę w pokoju hotelowym, obrzucając się skarpetkami, bielizną oraz zwiniętymi w kulki koszulkami. Gdy po stoczonej bitwie Alek poszedł wziąć prysznic, Ania postanowiła posprzątać porozrzucane po całym pokoju ubrania. Złożyła jego koszulki i podeszła do bagażu, chcąc odłożyć je na miejsce. W środku, na samym dnie zauważyła jedną, która nie jest złożona, a zwinięta niedbale, co dla jej faceta było co najmniej nienaturalne. Nie myśląc wiele, podniosła zmiętolony T-shirt, z którego wypadło małe, drewniane pudełeczko. Znalazłszy ...